Piękniejsze Cytaty

Piękniejsze Cytaty: Być może istnieją czasy piękniejsze ale te są nasze. -Jean Paul Sartre


być-może-istnieją-czasy-piękniejsze-ale-te-są-nasze
Piękniejsze Cytaty: Zawsze piękniejszą odpowiedź dostanie, kto zada piękniejsze pytanie. -Edward Cummings


zawsze-piękniejszą-odpowiedź-dostanie-kto-zada-piękniejsze-pytanie
Piękniejsze Cytaty: Im są piękniejsze, tym bardziej chcą być podrywane, żeby móc powiedzieć nie. -Al Goldstein


im-są-piękniejsze-tym-bardziej-chcą-być-podrywane-żeby-móc-powiedzieć-nie
Piękniejsze Cytaty: Co za nonsens opiewać tylko zawsze wiosenną miłość. Jesienne barwy są wspanialsze, różnorodniejsze, jesienne radości tysiąckroć potężniejsze, straszliwsze, piękniejsze. -Isadora Duncan


co-za-nonsens-opiewać-tylko-zawsze-wiosenną-miłość-jesienne-barwy-są-wspanialsze-różnorodniejsze-jesienne-radoś-tysiąckroć-potężniejsze
Piękniejsze Cytaty: Dzieła sztuki na równi z dziełami przyrody, są tym piękniejsze i tym bardziej zachwycające, im bardziej podporządkowują się prawom ścisłym. -Pierre Joseph Proudhon


dzieła-sztuki-na-równi-z-dziełami-przyrody-są-tym-piękniejsze-i-tym-bardziej-zachwycają-im-bardziej-podporządkowują-ę-prawom-ścisłym
Piękniejsze Cytaty: Jaki mogę stracić wiarę w sprawiedliwość na świecie, skoro sny tych, którzy śpią w puchach, nie są wcale piękniejsze od snów tych, którzy śpią na gołej ziemi. -Khalil Gibran


jaki-mogę-stracić-wiarę-w-sprawiedliwość-na-świecie-skoro-sny-tych-którzy-śpią-w-puchach-nie-są-wcale-piękniejsze-od-snów-tych-którzy
Piękniejsze Cytaty: Samobójstwo jest tą ostatnią rezerwą, tą ostatnią linią obronną, stanowiąca dla nas rękojmię, że poniżej pewnego poziomu poniżenia, upokorzenia, rozbicia wewnętrznego itp. nic i nikt nas zepchnąć nie może. Świadomość, że zawsze można popełnić samobójstwo, to nasze kryte tyły w walce życiowej. Zupełnie inaczej można się wtedy ustosunkować do każdej sprawy; życie nie tylko jest spokojniejsze, ale i o wiele piękniejsze. -Henryk Elzenberg


Piękniejsze Cytaty: Pas­tisz ut­worów Mar­ci­na Świetlickiego Przy­tulo­na do szy­by tramwajowej wkładam lewą rękę pod głowę i nasłuchuję ze­gar­ko­wej cykady Jeszcze deszcz przys­pie­sza tempo Stu­kanie w blasza­ny sufit Ja - za­war­tość sta­rej puszki i mias­to - na­dające rytm życiu wy­pija mnie na czczo Tu wszys­tko, choć zim­ne i ob­ce - piękniejsze Oko życzli­wiej dos­trze­ga to, cze­go nie ma a wraca Pat­rzysz na mnie z przystanku nie wsiadasz  -rzekoma ona