Z Imienia Cytaty

Z Imienia Cytaty: Nim ułożysz mnie na sobie Po owoc­nym polowaniu, Bądź mu­zyką w roz­szep­ta­niu – Dzi­siaj, jut­ro – w każdej dobie. Nie od­rzu­caj mnie porankiem, Cho­ciaż błyszczę się od grzechu Bądź „Dzień dob­ry” i w uśmiechu Nieś zdrój mle­ka pełnym dzbankiem. A gdy odejdę z pot­rze­by nasze­go istnienia Proszę … nie za­pom­nij mo­jego imienia. -funeralofheart


Z Imienia Cytaty: Miłość do Oj­czyz­ny jest jed­nym z tych rzad­kich, be­zin­te­resow­nych uczuć. Oj­czyznę kocha się w podzięce, kocha się za to, że na jej ob­szarze wyk­rzycza­lo się pier­wsze słowo, że ziemia użyczyła skraw­ka siebie na nasze sto­py. To, że oj­czyz­na jest nasza, wy­nika tyl­ko z jej łas­ki. I to nie my nią włada­my, ale ona na­mi, bo bez niej nie mieli­byśmy na­wet imienia. -jatoja


Z Imienia Cytaty: Nie znasz mnie, nie znasz mo­jego imienia, mo­jego praw­dzi­wego uśmiechu, nie znasz mnie, mój od­dech jest już dla Ciebie obcy, a każdy skra­wek ciała który odkryłeś utonął... myślisz że jes­teś ze mną blisko? my­lisz się. Sie­dzisz na ław­ce przeznaczenia, pat­rzysz jak Twe szczęście odchodzi, nie żeg­na się, nie mówi że wróci. po pros­tu znika. a Ty tak siedź i czekaj... -VioletEye


Z Imienia Cytaty: Słów stos, śmiało można przebierać Czyjś głos mówi mi kim mam się stać Niedocze­kanie, nig­dy nie pozdrawiam Szu­mowi­na, sy­nonim od Twe­go imienia Pus­ty, choć w za­sadzie prze­pełniony pychą Two­je set­ki wa­gonów te­raz się wykoleiło Możesz da­lej ciągnąć, lecz już lokomotywą Nie jes­teś, prędzej tym, co stoi za szybą Ot­rzyj mordę, zat­rzy­maj ślinotok Po kos­tki błoto, muł, który wchłania Chłopak jak tom­bak, na szyi homont Pros­tak, płaczący, chciałby żyć zabraniać. -Bruno


Z Imienia Cytaty: naj­bar­dziej lu­bię gdy księżyc gaśnie a oczy twoje dwa sza­re świetliki uf­nie na moim ramieniu siedzą cze­kają szepczą dziecięcą niewinnością po­tem z prędkością światła pod wpływem -- - kil­ku let­kich smaków truskawek - kil­ku let­kich mruków kocich - kil­ku let­kich muśnięć jedwabiu doj­rze­wasz agresywnie (świet­li­ki od­la­tują w tył głowy wiją się larwy) rym twe­go imienia w za­mian oferują (wraz z brzos­kwi­niowym wstydem) by wkrótce uf­nie na moim ramieniu - usiadły - - pocze­kały - - zaszep­tały nieświado­mie - świet­li­ki sza­re całkiem za zasłoną Morfeusza  -Ryan913