Zo­baczyłem Cytaty

Zo­baczyłem Cytaty: Spałem i śniłem, że życie jest ra­dością. Obudziłem się i zo­baczyłem, że życie jest służbą. Zacząłem służyć i zo­baczyłem, że służba jest szczęściem. -Rabindranath Tagore


spałem-i śłem-że życie-jest ra­dośą-obudziłem ę-i zo­baczyłem-że życie-jest służbą-zacząłem służyć-i zo­baczyłem
Zo­baczyłem Cytaty: A ja te­raz zo­baczyłem wy­raźnie tych ludzi Siedzą, jedzą i piją, kolędy śpiewają Kłócą się sta­le, wy­machują rękami A mówią, że wi­ny wi­nowaj­com odpuszczają  -Kazik Staszewski


a ja te­raz-zo­baczyłem-wy­raźnie-tych-ludzi-siedzą-jedzą-i piją-kolędy-śpiewają-kłócą ę-sta­-wy­machują-rękami-a-mówią
Zo­baczyłem Cytaty: Kiedy byłem małym chłop­cem, płakałem, że nie mam butów na sto­pach. Przes­tałem płakać, kiedy zo­baczyłem dziec­ko, które płacze, bo nie ma stóp. -Bob Marley


kiedy-byłem-łym-chłop­cem-płakałem-że nie mam-butów-na sto­pach-przes­łem płakać-kiedy-zo­baczyłem-dziec­ko-które-płacze
Zo­baczyłem Cytaty: Gdy zo­baczyłem ją w ta­kim sta­nie miałem ochotę krzyczeć... udu­sić ją... uderzyć...przy­tulić... po­wie­dzieć, ja­ka jest dla mnie ważna. Ale tyl­ko wzruszyłem ra­miona­mi i poszedłem da­lej, mówiąc, że ta­kie jest życie... -Nefrate


Zo­baczyłem Cytaty: Usiadłem zmęczo­ny w drew­nianej altanie Ja młody i jakże wo­bec niej niedojrzały Uśmie­chnęła się do mnie i zo­baczyłem jej zmarszczki Krop­le klejące­go się po­tu zmie­sza­ne­go z łza­mi Ubiczo­wa­ne ple­cy które ochra­niały przed deszczem i słońcem I spoj­rzałem na swo­je de­li­kat­ne dłonie Jak one będą służyć innym?  -braciszek0


Zo­baczyłem Cytaty: ..a gdy sie zat­rzy­mał, skiero­wał na mnie swój pełen pur­pu­rowe­go cier­pienia wzrok a z je­go diabel­skiego gar­dziela wy­dos­tał się ból, który łamał ludzkie ser­ca, po chwi­li na mo­jej szy­ji za­cis­neły się de­moniczne dłonie, które wpro­wadziły mnie do je­go świata. To co tam zo­baczyłem zmieniło mnie na zawsze.. -Fish13


Zo­baczyłem Cytaty: Metr nad prze­paścią wy­ciągam swe ręce Słod­kie jeszcze po­wiet­rze łap­czy­wie chłepcę Mru­gam już os­tatni raz i opa­dam jak mar­twy głaz Potłukłem oczy Roz­biłem na ka­wałki ciała me­go tkanki Obudziłem się po chwi­li na łące motyli Przekręciłem w bok i uj­rzałem czyiś wzrok Przeżyłem szok Gdy sens życia od­szedł a nadzieja już skonała Zo­baczyłem głośniej, że obok ko­goś mam Kto przy mnie zaw­sze będzie trwał  -Avantdeces