Marka Cytaty

Marka Cytaty: Oni w niebie grają w karty nic dziw­ne­go że przegrywamy wszys­tkie mają znaczone taj­ny­mi planami Podsłuchałem podstępnie jak je­den do drugiego mówił bru­tal­ny anioł że Ba­bilon Wiel­ki upadnie i nie po­mogą nam opływające kwiata­mi procesje z wiel­ki­mi obrazami i sztandarami ani krzyże na wzgórzach czy pan­cerny oręż poświęco­ny ka­pela­na rękami Jeżeli sa­mi się nie powyrzynamy to Bóg zro­bi porządek z nami... -marka


Marka Cytaty: Przy­jechała czes­ka karuzela na sta­rej stacji się rozbija Już łabędzie jak pożółkłe zęby umoczo­ne w ka­wie placu przykręcają w jas­kra­wego słonecznym blasku Star­szy pan o lasce trzęsąc się jak galareta patrzy chrys­tu­sowym miłosierdziem na roz­jecha­nego jeża Chłopiec z czer­wo­nym karabinem za­moczo­nym w dziecięcych zbrodniach jak ter­mi­nator patrzy Na weekend ma­jowy otworzą to zlecą się dzieciaki wpadnę i ja z notatnikiem pochwy­cić jas­kra­we obrazy. -marka


Marka Cytaty: Po cyr­ku zostawała wydeptana sucha trawa i ja­kaś dziw­na nostalgia Mój ko­lega z podwórka marzył by ak­ro­batą być w cyrku który wy­dyma policzki ludzkim śmie­chem i wo­nią kucyków Pa­miętam jak na drzewie za­wie­szo­ny głową w dół uda­wał akrobatę a później wzniecił kurz i huk zab­ra­li go na sygnale spod złotej renety w po­połud­nie upalne W re­zul­ta­cie nie ma pracy i źle poskładaną drżącą rękę wy­ciąga za datkiem pod spożyw­czym sklepem. (Ro­bert kędzierzawy ma już po czterdziestce). -marka


Marka Cytaty: Mały Jaś ko­pie piłkę o ceg­laną ścianę bo co mu zostało Je­go oj­cu wy­siadła wątroba obok stacji na auto­buso­wym przystanku i chłop jak kłoda zesztyw­niał w parku Mat­ka Jasia spro­wadziła wujka który dla pop­ra­wy nastroju ko­loro­we ba­lony dmuchał ku­pował krówki i czer­woną oranżadę mat­ce spra­wił brzuch i wy­mioty ciążą wywołane Piłka od­bi­ta od ściany w psie od­cho­dy wpadła chłopiec wy­tarł ją o trawę i kopie w bólu jęczy ściana. -marka


Marka Cytaty: Ludzie mają wy­cofa­ne twarze Chrys­tus kołysze się na fo­telu bujanym a kłębki wełny katulają i wy­padają z obrazu Ko­bieta za­nurzając twarz w kub­ku kawy przegląda problemy osadzo­ne w notatniku Bez­domni i sym­bo­licznie bogaci jak pod skrzydłami nietoperza sie­dzi­my na dwor­cu opustoszałym... -marka


Marka Cytaty: Dziew­czy­na ku­piła farbę do włosów będzie ruda jak słońca jęzor we wściekły wieczór na liściach je­sien­ne­go buku Będzie piękna jak roz­tar­gniona brzoza na tle za­myślo­nej tęczy po przejściu burzy Lu­bię patrzeć na jaj rowek między piersiami sprężys­ty­mi jak to­piony serek w kostce z do­dat­kiem salami Sen by­wa za nią spocony i ob­gry­za na­miętnie paznokcie... (W po­ciągu z Wrocławia do Legnicy)  -marka


Marka Cytaty: Wśród si­nych chmur niebo błękit­ne takie po­roz­rzu­cane w we­lonach snów pachnących cze­rem­chy kwiatami Leżę w łóżku przez pos­kle­jane nocą powieki patrzę okno łapię ko­lej­ny oddech z lęku cmentarny Wy­rywając się z liści gnijącej jesieni pa­dając pod no­gi kobiet sy­piących białe płatki Kawa Niekiedy jej smak zos­ta­je w ustach języ­kiem na pobocze fu­sy wypychane. -marka


Marka Cytaty: Na ulicy na tej ulicy na zacieku na ścianie po­jawił się Chrystus cier­nie z za­sieków miał wiel­ki jak cholera jasna Zaczęły się schodzić prze­ważnie baby z okolicy z różańcami pa­liły gromnice kładły kwiaty Młodzi na tej ścianie nic nie widzieli ktoś powiedział - schi­zof­re­nia -  i modlą się na klęczkach a ściana bar­dziej nacieka Była to uszkodzo­na kanalizacja a wiatr z południa zab­rał do nieba Jezusa. -marka


Marka Cytaty: Już można spokojnie o stół się oprzeć Poez­ja to twoja kwiecis­ta sukienka i czer­wo­ne sandały a pod sukienką (trzy kropki) bieliznę no­sisz niewinną biel­szą od zimy (znak za­myśle­nia i trzy kropki) Przes­tałem pi­sać poezję może już nie próbuję te­go robić chodzę okop­coną ulicą Chrobrego po za­kupy do Lidla a tam kasjerka z wiel­kim biustem jak ba­lony pierwszomajowe w czer­wo­nym bius­to­noszu pikowanym uśmie­cha się (trzy krop­ki lub wielok­ro­pek jak kto woli) do każdego Wra­cam obok śmietników i pus­tosta­nu na parterze gdzie suchy kak­tus o wodę się modli a zasłona butwieje  -marka


Marka Cytaty: Po­całowałem cię w kark delikatnie us­ta­mi suchy­mi jak pus­tynny wiatr później głas­kałem ramię wy­liza­ne księżyco­wym blaskiem a ty jak port pachniałaś wy­pat­roszo­na pożądaniem Były w to­bie flądry mak­re­le i dor­sze słone i uchy­liłaś swój filet po­ranną rosą zwilżony Do do­mu wpadła firanka ot­wierając usta od­dechem lata a te­raz głaszczesz się po podbrzuszu z rozłożoną ta­lią kart na og­ra­nie końca świata. -marka


Marka Cytaty: Ona w cias­nej klitce na pożółkłej desce pra­suje prze­poco­ne koszule i żale stoi w smu­gach pary a za nią od­szy­kowa­ny żakiet On jak milioner sie­dzi przy kasie i zna się na kon­fek­cji damskiej Z te­go sa­lonu odzieży używanej cała rodzi­na żyje córka na studiach a syn bez­ro­bot­ny tyje Dziś świeży towar sta­do pań i pa­nowie nieśmiali ka­sa pęcznieje jak chomik od pcha­nego jadła... (ob­raz jed­ne­go z bo­lesławiec­kich salonów odzieży używanej). -marka


Marka Cytaty: Pok­lep po ramieniu Mi­rosława K za­nim wej­dzie na mi­lenij­ny krzyż Tu na krzyżu hołdując dzi­wacznej modzie możesz zap­ro­tes­to­wać na­wet przeciwko małej ilości płoci w Bobrze Mi­rosław K po eksmisji z zadłużone­go lokalu tak wy­raża swój ból po­mie­szku­je u znajomej i ściera znój z jej nóg Kiedy znaj­dziesz się na Garncarskiej to weź pa­piero­sy i wino tam obok Chrys­tu­sa w brązie by­wa ubo­gi chłopina Kiedy spoj­rzysz na krzyż wiedz że nie tyl­ko Chrys­tus no­sił cierpienie Mi­rosław K też spływa żalem z kon­struk­cji krzyża na matkę ziemię. -marka


Marka Cytaty: Sen nie chce przyjść trudno by­wają ta­kie noce Prawdopodobnie z kuf­lem piwa sie­dzi pod parasolem obok sta­rej ka­mieni­cy w Rynku Te­raz te no­ce ta­kie krótkie od wczes­ne­go świtu śpiewają ptaki niosą zmęczo­ny blask słońca czer­wo­nego jak lizak na tle bla­dego języ­ka nieba  -marka


Marka Cytaty: Fa­tal­ny świt słońce prze­cieka przez ko­nary brzóz niez­byt ostrych w snach ścis­kających na ziemię ko­loro­wymi liśćmi jesieni Droga wijąca się zakolami jeszcze słodka od gruszek i lepka pod no­gami wy­pat­ru­je słoty Je­sień w nawłociach roz­czochra­na sennie na tle si­nego nieba tańczy pi­jana ze szczęścia w lnianej sukience. -marka


Marka Cytaty: Bochny chle­ba miedziane wśród księżyca na niebie płyną zas­pa­ne w bla­dej krwi poświaty Kon­tu­ry domów i drzew czeszą po­ran­ne niebo nasiąknięte na­siąknięte spo­radycznym deszczem mgłą Jas­kra­wa wstęga żył roz­strze­lona po niebie gra­nato­we słowa i smu­ga jak jęzor wy­lizu­je ziemię. -marka


Marka Cytaty: Choć ona małż roz­chy­lony trzyma między nogami cisza leży jak niedopałek zadeptany On w garniturze prze­siąkniętym tytoniem wa­bi dob­ry­mi ma­niera­mi Schlud­nie ubrani i zakochani dłonie w ręka­wice odziane de­likat­nie pal­ce splecione Na ławce w par­ku obok klom­bu z różami ona z rumieńcem a on ta­ki jakiś siedzą od­dziele­ni przyz­woity­mi ścianami  -marka