- cze­go pan tu szu­ka ? - py­ta po­lic­jant przechodnia. - chcę zna­leźć sto złotych ... - i zgu­bił je pan w tym miej­scu ? - czy ja po­wie­działem, że zgu­biłem ? ja chcę po pros­tu zna­leźć sto złotych ! 


 cze­go-pan- szu­ka- - py­-po­lic­jant-przechodnia-chcę-zna­źć-sto-złotych-i zgu­bił- pan-w tym-miej­scu-czy
lovely-girl cze­gopantu szu­ka  py­tapo­lic­jantprzechodniachcęzna­leźćstozłotychi zgu­biłje panw tymmiej­scuczyja po­wie­działemże zgu­biłem ja chcępo pros­tu  cze­go panpan tu szu­kapo­lic­jant przechodniachcęchcę zna­leźćzna­leźć stosto złotychzłotychi zgu­biłi zgu­bił je panje pan w tymw tym miej­scumiej­scuczyczy ja po­wie­działem ja chcę po pros­tupo pros­tu zna­leźćzna­leźć stosto złotych cze­go pan tu szu­kachcę zna­leźćchcę zna­leźć stozna­leźć sto złotychsto złotychzłotychi zgu­bił je pani zgu­bił je pan w tymje pan w tym miej­scuw tym miej­scuczy ja po­wie­działem ja chcę po pros­tu zna­leźćpo pros­tu zna­leźć stozna­leźć sto złotych

W od­ruchu człowie­czeństwa, Nikt mi chy­ba nie po­wie inaczej, W od­ruchu człowie­czeństwa żyje. Cza­sem gdy la­tem podśpiewuję so­bie troszkę, Aż pta­ki wokół mnie mil­kną i zaw­stydzam się... Zaw­sze wte­dy dzi­wię się, że ty w tym.sa­mym miej­scu stoisz co kiedyś. Nic nie po­wiesz. Ręce si­we. Sto­py pop­ra­wione. I wte­dy jest mi wstyd, że ja tu uma­jam drogę, a Ciebie zna­leźć nie mogę.Chcę zna­leźć się w miej­scu gdzie noc się nie kończy a dzień się nie zaczy­na gdzie deszcz pachnie świeżością obłędu Im sil­niej­sza emoc­ja, tym większa po­kusa użycia for­my zużytej - im bar­dziej bolą sto­py, tym łat­wiej im zna­leźć sta­ry roz­depta­ny kapeć.Jeżeli święty An­to­ni po­maga zna­leźć za­gubione rzeczy to po­może mi zna­leźć miłość? Często myślę o tym wy­rażeniu „zaczer­pnąć po­wiet­rza”. Oz­nacza ono, że idzie się gdzie in­dziej, żeby je zna­leźć. Oz­nacza dosłow­nie: w miej­scu, w którym jes­tem, duszę się.