- Czy to praw­da, że kiedy ko­bieta kar­mi pier­sią to jej się psują zęby? - Tak, to prawda. - A jeśli ko­bieta nie kar­mi piersią? - To też jej się psują.


 czy-to praw­da-że kiedy-ko­bieta-kar­mi-pier­ą-to jej ę-psują-zęby-tak-to prawda-a śli-ko­bieta-nie kar­mi-piersią
wojtek p czyto praw­daże kiedyko­bietakar­mipier­siąto jej siępsujązębytakto prawdaa jeślinie kar­mipiersiąto teżjej siępsują czy to praw­daże kiedy ko­bietako­bieta kar­mikar­mi pier­siąpier­sią to jej sięto jej się psująpsują zębytaka jeślia jeśli ko­bietako­bieta nie kar­minie kar­mi piersiąto teżto też jej sięjej się psująże kiedy ko­bieta kar­miko­bieta kar­mi pier­siąkar­mi pier­sią to jej siępier­sią to jej się psująto jej się psują zębya jeśli ko­bietaa jeśli ko­bieta nie kar­miko­bieta nie kar­mi piersiąto też jej sięto też jej się psują

Na zawsze! To straszne słowo. Kobiety tak chętnie go używają. Psują całą romantykę, chcąc nadać jej wieczne trwanie.Ko­lej­na sa­mot­na noc. Z ok­na sfrunęły gołębie z pełny­mi dzioba­mi ok­ruchów sta­rego chleba. Kar­mił je każdej no­cy, tak jak kar­mił swo­je ser­ce nadzieją, że ona obudzi się kiedyś przy nim. Że które­goś słoneczne­go po­ran­ka skrzypną drzwi i jej uśmiech rozświet­li to, co jeszcze z niego zos­tało. Że wróci i przewróci je­go życie do góry nogami. Tak. Te­go pot­rze­bował, jak od­dechu, Jej od­dechu, obok.Praw­da nie jest ko­bietą rzu­cającą się na szyję te­mu, który jej pożąda.Ko­biecie, żeby się za­kochać nie pot­rzeb­na ład­nych oczu czy wy­sokiego pres­tiżu. Żeby ko­bieta się za­kochała pot­rze­ba szcze­rych chęci, spo­sobu trak­to­wania jej tak jak nikt nig­dy wcześniej te­go nie ro­bił. Pat­rze­nia na nią w ten sposób, jak­by nic po­za nią nie istniało.Żad­ne z nas nie wspom­niało o naszym spot­ka­niu. An­na niczym się nie zdradziła, że coś ta­kiego się zdarzyło. Jej dys­krec­ja, początko­wo tak kojąca, później stała się źródłem mo­jej udręki. Co za ko­bieta, która pot­ra­fi tak dob­rze grać, jak może grać tak dobrze? Zdarza się, że ko­bieta spo­tyka strzęp człowieka i pos­ta­nawia go uz­dro­wić. Cza­sem jej się to uda­je. Zdarza się, że ko­bieta spo­tyka człowieka zdro­wego i pos­ta­nawia uczy­nić z niego wrak. To uda­je jej się zawsze.