•


 i wiesz-­by-już-nic-nas-nie łączy-może-nig­dy-nie było-to nic-szczególnego-nic-bez-cze­go-nie mogłabym-życ-ale-ja wciąż-mam
love69kcal i wieszni­byjużnicnasnie łączymożenig­dynie byłoto nicszczególnegonicbezcze­gonie mogłabymżycaleja wciążmamdo ciebieta­kiok­ropnysentymentnie zas­ta­nawiaj sięwięcgdyprzyłapieszmniena bez­nadziej­nymi bezsensownymwpat­ry­waniu sięw ciebiecza­samipo prostutakkażemi ser­ce ni­by jużjuż nicnic nasnas nie łączymoże nig­dynig­dy nie byłonie było to nicto nic szczególnegobez cze­gocze­go nie mogłabymnie mogłabym życale ja wciążja wciąż mammam do ciebiedo ciebie ta­kita­ki ok­ropnyok­ropny sentymentnie zas­ta­nawiaj się więcwięc gdygdy przyłapieszprzyłapiesz mniemnie na bez­nadziej­nymna bez­nadziej­nym i bezsensownymi bezsensownym wpat­ry­waniu sięwpat­ry­waniu się w ciebiecza­sami po prostupo prostu taktak każekaże mi ser­ceni­by już nicjuż nic nasnic nas nie łączymoże nig­dy nie byłonig­dy nie było to nicnie było to nic szczególnegobez cze­go nie mogłabymcze­go nie mogłabym życale ja wciąż mamja wciąż mam do ciebiemam do ciebie ta­kido ciebie ta­ki ok­ropnyta­ki ok­ropny sentymentnie zas­ta­nawiaj się więc gdywięc gdy przyłapieszgdy przyłapiesz mnieprzyłapiesz mnie na bez­nadziej­nymmnie na bez­nadziej­nym i bezsensownymna bez­nadziej­nym i bezsensownym wpat­ry­waniu sięi bezsensownym wpat­ry­waniu się w ciebiecza­sami po prostu takpo prostu tak każetak każe mi ser­ce

A Ty po pros­tu od­szedłeś. Nie zas­ta­nawiasz się już co u mnie, jak so­bie radze, jak żyje bez Ciebie. Może nie wiesz ile dla mnie znaczysz, a może nic Cie to nie ob­chodzi. Ale po­winieneś wie­dzieć jaką dziurę zro­biłeś u moim ser­cu. Tyl­ko nie pot­ra­fię szczerze z Tobą po­roz­ma­wiać. Bo prze­cież już nie rozmawiamy.jest tak sa­mo bez ciebie bo prze­cież nic się nie może zmienić jeżeli nig­dy cię nie  było.Cze­kam ... Ale nie przychodź Będzie cu­dow­nie Ser­ce roz­piep­rzy mi żeb­ra z tęskno­ty Mózg wy­leje mo­je mys­li na stół Wiesz jak ma bo­leć ... Żeby za­bić Żeby zra­nić Dziś mnie już nie wypijesz Nie na­pełnisz ... Nie na­sycisz się spełnieniem. Cze­kam na Ciebie Ale ty nie przyj­dziesz I dob­rze ... Bo lu­bię cier­pieć Cze­kając na Ciebie...Wciaz za­daje so­bie pytanie... Co ro­bie zle..? Prze­ciez Tyl­ko Kocham i kocha­na chce byc.. Dlacze­go zaw­sze wychodze na najgorsza.. Juz mi sie nie chce... Gas­nie mo­ja nadzieja.. Po­woli, tra­ce wiare i sile.. Aby zyc, jak zaw­sze prag­ne­lam .. By zyc dla Ciebie i dla Ciebie umrzec... Nig­dy nie ocze­kiwa­lam nic w zamian.. Procz uczu­cia tak sil­ne­go jak moje I twych ra­mion.. najbezpieczniejszch.. Ale kiedy od­da­lam Ci swo­je ser­ce , ca­la siebie... Doszczetnie,. Ty wiesz, ze zaw­sze bede..... I bede.. Ty wiesz...Na nic nie cze­kam.. Nicze­go nie chce.. Mam wszys­tko, mam Ciebie. O nic nie martwię, Wiem że będziesz. Często się wzruszam, Bo słowa się starcza. Nie jes­tem dokładna, Bo zaj­mu­jesz mi głowę. Nie wierzą gdy mówię cze­go się nauczyłam, Bo Chce lep­sza być dla Ciebie. Co zro­bić jak Kocham to za mało..Zbliżam się a Ty oddalasz, Sta­ram się ale nie widzisz. A gdy odejdę.. Niezauważysz. Dla Ciebie nic, Nic, nie jes­tem wart. Poz­nałem ten smak. Od­chodzę. Tak, tam.. Daleko. Dałem os­tatni znak. Kiedyś przy­pom­nisz sobie, Gdy ktoś ser­ce Twe przebije. I zro­zumiesz sam, Ile dob­re­go włożyłem w nas, A co od Ciebie dostałem... Gdy na niewiele czekałem. ~Mar­cin Pa­weł Twardysko