- Mat­ka kar­miła mnie opo­wieściami o ideal­nej miłości, a wiara w ideały to ciężkie ka­lec­two. - Dlaczego? - Bo wówczas bar­dzo wy­soko us­ta­wiasz poprzeczkę.


 mat­ka-kar­miła-mnie-opo­wieściami-o ideal­nej-miłoś-a wiara-w ideały-to ężkie-ka­lec­two-dlaczego-bo wówczas-bar­dzo
nicholas sparks mat­kakar­miłamnieopo­wieściamio ideal­nejmiłościa wiaraw ideałyto ciężkieka­lec­twodlaczegobo wówczasbar­dzowy­sokous­ta­wiaszpoprzeczkę mat­ka kar­miłakar­miła mniemnie opo­wieściamiopo­wieściami o ideal­nejo ideal­nej miłościa wiara w ideaływ ideały to ciężkieto ciężkie ka­lec­twodlaczegobo wówczasbo wówczas bar­dzobar­dzo wy­sokowy­soko us­ta­wiaszus­ta­wiasz poprzeczkę mat­ka kar­miła mniekar­miła mnie opo­wieściamimnie opo­wieściami o ideal­nejopo­wieściami o ideal­nej miłościa wiara w ideały to ciężkiew ideały to ciężkie ka­lec­twobo wówczas bar­dzobo wówczas bar­dzo wy­sokobar­dzo wy­soko us­ta­wiaszwy­soko us­ta­wiasz poprzeczkę

kar­miła mnie cnotą a ja ją ochotą Bar­dzo chciałam zos­tać matką i sta­rałam się o to przez rok. Ale cho­ciaż te­raz przeżywam z sy­nem nap­rawdę wspa­niałe chwi­le, początki były bar­dzo trud­ne. Mi­mo że przeczy­tałam niez­liczo­ne ilości książek na te­mat ma­cie­rzyństwa, żad­na z nich nie przy­goto­wała mnie na to, że poród to rzeźnia, a pier­wsze dwa miesiące po nim są praw­dziwą masakrą.For­tu­na bar­dzo jest płocha; dziś mat­ka, jut­ro macocha.Ach miłości ma  na­pełnij me us­ta słod­kim na­pojem swych ust Ach kocha­ny roz­bierz mnie z mych obaw swym wzro­kiem otul me na­gie myśli gorącem uczuć swych Przyjdź do mnie zaśnij­my w mych marzeniach już nig­dy nie poz­wolę Ci odejść Kar­miła będę Cię swych słów pożarem Chodź zaśpiewam Ci kołysankę pod rytm bi­cia me­go serca Zaśnij­my w za­kamar­ku mych snów Wciąż siedzę w tej pa­miętnej koszu­li, gdzie aro­mat sa­mot­ności tkwi w mo­jej głowie. Pit­bu­li krew na mych dłoniach... Cóż mam począć bez Ciebie, mój drogi? Łysy kot spa­ceru­je po­między zwłokami, kiedy me łzy leją się litrami. Zdej­mij ze mnie milczenie, które tak bar­dzo mnie rani.Mój kocha­ny Pu­pun­ku ❤  Kończysz dziś 35 lat. Z tej okaz­ji chciałabym Ci życzyć dużo zdro­wia, szczęścia, pieniędzy, wyg­ra­nej wal­ki, w którą wierzę, że wyg­rasz oraz og­romnej miłości do mnie ❤  Bar­dzo Cię kocham, Mi­sia­czku i na prawdę pragnę być z Tobą na zaw­sze. Przep­raszam, że Cię cza­sem ranię. Jes­teś dla mnie naj­ważniej­szy. Ra­zem wszys­tko nam się uda. Two­ja Joasia ❤