- Na dowód mo­jej miłości możesz zab­rać mo­je ser­ce. - Ha­haha... Dob­re.Jak mam zab­rać coś co już daw­no nie istnieje? 


 na dowód-mo­jej-miłoś-możesz-zab­rać-mo­-ser­- ha­haha-dob­rejak-mam-zab­rać-coś-co już-daw­no-nie istnieje 
gieenka na dowódmo­jejmiłościmożeszzab­raćmo­jeser­ce ha­hahadob­rejakmamcośco jużdaw­nonie istnieje  na dowód mo­jejmo­jej miłościmiłości możeszmożesz zab­raćzab­rać mo­jemo­je ser­cemam zab­raćzab­rać coścoś co jużco już daw­no na dowód mo­jej miłościmo­jej miłości możeszmiłości możesz zab­raćmożesz zab­rać mo­jezab­rać mo­je ser­cemam zab­rać cośzab­rać coś co jużcoś co już daw­no na dowód mo­jej miłości możeszmo­jej miłości możesz zab­raćmiłości możesz zab­rać mo­jemożesz zab­rać mo­je ser­cemam zab­rać coś co jużzab­rać coś co już daw­no na dowód mo­jej miłości możesz zab­raćmo­jej miłości możesz zab­rać mo­jemiłości możesz zab­rać mo­je ser­cemam zab­rać coś co już daw­no

Dla ludzi mam ot­warte drzwi Niewiele zab­rać można mi. Ale jak ktoś mi da po pysku, od­dam z na­wiązką, Ja nie Chrystus.Siłą możesz mi zab­rać wiele, ale siłą nie możesz mi nicze­go dać.Ty­le mam słow co ich nie ma ty­le tematow a wena? juz dlu­go jej nie ma jak jest od niechcenia szu­kam spo­sobu by sie wyrazic juz nag­le nie umiem slow w ob­ra­zy wsadzic lecz nie chce krzyczec tez z tłumem tych sa­mych słow je­dynych, co umiem. Brak sen­su i treści Zos­ta­je na stałe Zab­ra­no mi siłe zab­ra­no mi wiare Nie mo­ge nic pisać, już nie ma poezji jak mam się wyciszać? w tym świecie herezji? Pan i Pa­ni spo­doba­li się sobie U mnie, u ciebie, ty na mnie czy ja na Tobie Ro­zeb­ra­li się do nagości I już zab­rać się chcieli do miłości Gdy się oka­zało, że on i ona to płci jed­na­kie obie Spójrz na mnie, jes­tem bied­ny i na­gi, ale jes­tem wodzem me­go na­rodu. My nie chce­my bo­gac­tw, chce­my dob­rze uczyć nasze dzieci. Bo­gac­twa nie dadzą nam nic dob­re­go. Nie będziemy ich mog­li zab­rać ze sobą na dru­gi świat. Nie chce­my bo­gac­tw, chce­my po­koju i miłości.Gdy nie po­siadasz włas­ne­go światła, mu­sisz je zab­rać innym.