- Przep­raszam, [tu wstaw do­wol­ne przep­ro­siny, które kończą się zwro­tem „mam nadzieję, że nie jes­teś na mnie zła”]. - Na Ciebie? Ab­so­lut­nie. Zła jes­tem na siebie, że wciąż jes­tem tak sa­mo naiwna. - Naiw­na? W ja­kim sensie? - Po pros­tu, uwie­rzyłam Ci. - Ale ja nap­rawdę, [tu wstaw do­wol­ne słod­kie kłam­stew­ka, które można spi­jać godzinami]. *Tyl­ko nie tym ra­zem. Mam dość ciągłego upi­jania się, dziś leczę kaca.


 przep­raszam-wstaw-do­wol­ne-przep­ro­siny-które-kończą ę-zwro­tem-mam-nadzieję-że nie jes­teś-na mnie-zła-na ciebie
constella przep­raszamwstawdo­wol­neprzep­ro­sinyktórekończą sięzwro­tem„mamnadziejęże nie jes­teśna mniezła”na ciebieab­so­lut­niezła jes­temna siebieże wciążjes­temtaksa­monaiwnanaiw­naw ja­kimsensiepo pros­tuuwie­rzyłamaleja nap­rawdęsłod­kiekłam­stew­kamożnaspi­jaćgodzinamityl­konie tymra­zemmam dośćciągłegoupi­janiasiędziśleczękaca[tu wstawwstaw do­wol­nedo­wol­ne przep­ro­sinyktóre kończą siękończą się zwro­temzwro­tem „mam„mam nadziejęże nie jes­teś na mniena mnie zła”]na ciebiezła jes­tem na siebieże wciąż jes­temjes­tem taktak sa­mosa­mo naiwnanaiw­naw ja­kim sensiepo pros­tuuwie­rzyłam cialeale ja nap­rawdę[tu wstawwstaw do­wol­nedo­wol­ne słod­kiesłod­kie kłam­stew­kaktóre możnamożna spi­jaćspi­jać godzinami]*tyl­ko nie tymnie tym ra­zemmam dość ciągłegociągłego upi­janiaupi­jania siędziś leczęleczę kaca[tu wstaw do­wol­newstaw do­wol­ne przep­ro­sinyktóre kończą się zwro­temkończą się zwro­tem „mamzwro­tem „mam nadziejęże nie jes­teś na mnie zła”]że wciąż jes­tem takjes­tem tak sa­motak sa­mo naiwnaale ja nap­rawdę[tu wstaw do­wol­newstaw do­wol­ne słod­kiedo­wol­ne słod­kie kłam­stew­kaktóre można spi­jaćmożna spi­jać godzinami]*tyl­ko nie tym ra­zemmam dość ciągłego upi­janiaciągłego upi­jania siędziś leczę kaca

Mówisz że jes­tem zła?? Nie to tyl­ko Twój pun­kt widze­nia, ja jes­tem dob­ra dla tych co mnie sza­nują a całą resztę mam głębo­ko w wiado­mym miejscu...Jes­tem pełen wad Główną jest pycha Tak jes­tem pyszny Ale niez­byt smaczny Za to treści­wy Cza­sami cier­pki Mam też i za­lety Jes­tem wyjątko­wo mądry Jes­tem też po­ryw­czym war­chołem Pełnym niena­wiści i po­gar­dy Tak sil­nej że mam pew­ność Że dos­ko­nale władam szablą Choć nig­dy nie dzieliłem ludzi Jed­nak prze­de wszys­tkim Jes­tem wy­rozu­miały I pobłażli­wy Oraz - co zro­zumiałe Jes­tem gentelmanem - Prze­cież nie jes­tem psycho­patką, która ma ob­sesje na pun­kcie śmierci. - Nie, nie jes­teś. Ale lu­bisz się z nią ba­wić. Jak w kot­ka i myszkę. Ty jes­teś myszką. - Uciekam. Jes­tem sprytniejsza. -No jes­teś, jes­teś, ale kiedyś ko­tek będzie szyb­szy przez tą Twoją zabawę.Znam siebie - jes­tem wa­riatką .Ale sądzę, że jes­tem też świetną ak­torką bo ludzie wciąż myślą, że jes­tem normalna.Nieobec­ny jes­tem w mo­jej poezji, gdy za­myślam się o Tobie, Gdzieś tam prze­my­kam jak jas­ny pro­mień Słońca który wkradł Ci się dzi­siaj do pokoju... Two­je us­ta chciał podejrzeć Twoją piękną twarz kiedy śpisz (-Widziałem Go! Przyłapałem-) tak byś o tym nie wiedziała pogładził Twój policzek dziś ra­no ! Dla­te­go jes­tem zły Dla­te­go mar­szczę brwi Jes­tem zazdrosny o tę chwilę uciechy jaką mi skradł mo­ja Ty Tyl­ko mo­ja prze­cież jes­teś Tyl­ko zaw­sze Tyl­ko Ty Ja... Jes­tem jedną z tych, które przy­wiązują się do jed­ne­go miłego słowa. Ta, która zaw­sze wszys­tko wyol­brzy­mia. Za­leży mi na in­nych o wiele bar­dziej, niż ja kiedy­kol­wiek znaczyłam dla nich. Ro­bię so­bie nadzieję, a po­tem płaczę. Sta­ram się tyl­ko, żeby nikt nie zauważył te­go, że jes­tem smut­na. Często się śmieję bo kocham to. Ta­ka już jes­tem. Cho­ler­nie wrażli­wa i wesoła...