- Ty miałaś brać rutinosc*bin. - Wi­taminę C przyj­muję w in­nej postaci. - Ale tu masz jeszcze rutyne... - Ru­tynę to ja mam na co dzień.


 ty miałaś-brać-rutinoscbin-wi­taminę-c przyj­muję-w in­nej-postaci-ale- masz-jeszcze-rutyne-ru­tynę-to ja mam
yoaśka ty miałaśbraćrutinoscbinwi­taminęc przyj­mujęw in­nejpostacialetu maszjeszczerutyneru­tynęto ja mamna co dzień ty miałaś braćbrać rutinosc*binwi­taminęwi­taminę c przyj­mujęc przyj­muję w in­nejw in­nej postacialeale tu masztu masz jeszczejeszcze rutynerutyneru­tynęru­tynę to ja mamto ja mam na co dzień ty miałaś brać rutinosc*binwi­taminę c przyj­mujęwi­taminę c przyj­muję w in­nejc przyj­muję w in­nej postaciale tu maszale tu masz jeszczetu masz jeszcze rutynejeszcze rutyneru­tynę to ja mamru­tynę to ja mam na co dzieńwi­taminę c przyj­muję w in­nejwi­taminę c przyj­muję w in­nej postaciale tu masz jeszczeale tu masz jeszcze rutynetu masz jeszcze rutyneru­tynę to ja mam na co dzieńwi­taminę c przyj­muję w in­nej postaciale tu masz jeszcze rutyneale tu masz jeszcze rutyne

zro­biłabym Ci dzień dobry lecz nie mam ty­le fałszu na pok­ruszo­nych od smutku dłoniach jesteś jak nieobudzo­ny świt i nie mam pra­wa nocą moją uda­wać że to wszys­tko jasne we mnie jest jesień jeszcze bo ser­ce mi wschód co dzień robi lecz nie ma go we mnie Miałaś rację mówiąc, że gdzieś mam Twoją miłość. Miałem ją gdzieś - głębo­ko w ser­cu - na­wet, kiedy ode mnie odeszła.Nie masz żad­nej szan­sy, ale ją wykorzystaj.Nie ma żalu dzień do nocy choć co zmie­rzch się wypierają nieod­bi­tym światłem rzu­cają cień na­giej strony są ta­kie drogi na których dziś tłukąc szkło przyj­dzie nam jeszcze przejść boso Przyj­muję więc wspom­nienia z całym dob­rodziej­stwem in­wentarza, dając im się por­wać, gdy tyl­ko mogę.