- Zadzwoń, dziś są je­go urodzi­ny, trzydzieste. - On nig­dy nie dzwo­ni, jak są mo­je urodzi­ny... Dlacze­go ja mam dzwo­nić?! Zresztą nie widzieliśmy się już z dwa lata. - Może jest sam, może będziesz je­dyną osobą, która złoży mu życze­nia, która pa­mięta dziś o nim...


 zadzwoń-dziś-są ­go-urodzi­ny-trzydzieste-on nig­dy-nie dzwo­-jak są mo­-urodzi­ny-dlacze­go ja mam-dzwo­ć-zresztą
chemik -a zadzwońdziśsą je­gourodzi­nytrzydziesteon nig­dynie dzwo­nijak są mo­jeurodzi­nydlacze­go ja mamdzwo­nićzresztąnie widzieliśmy sięjużz dwalatamożejest sammożebędzieszje­dynąosobąktórazłożymu życze­niapa­miętao nimdziś są je­gosą je­go urodzi­nyon nig­dyon nig­dy nie dzwo­nijak są mo­je urodzi­nyurodzi­ny dlacze­go ja mamzresztą nie widzieliśmy sięnie widzieliśmy się jużjuż z dwaz dwa latamożemoże jest sammoże będzieszbędziesz je­dynąje­dyną osobąktóra złożyzłoży mu życze­niaktóra pa­miętapa­mięta dziśdziś o nimdziś są je­go urodzi­nyon nig­dy nie dzwo­nijak są mo­je urodzi­ny dlacze­go ja mamzresztą nie widzieliśmy się jużnie widzieliśmy się już z dwajuż z dwa latamoże jest sammoże będziesz je­dynąbędziesz je­dyną osobąktóra złoży mu życze­niaktóra pa­mięta dziśpa­mięta dziś o nim

i chy­ba nie umiem na­pisać dziś wiersza her­ba­ta styg­nie gdzieś na bok odstawiona a żółciut­ka cyt­rynka zaczy­na już pew­nie pływać do góry brzuchem a ja tak siedzę i du­mam jak go zam­knąć w słowa i chy­ba nie umiem wy­myślić dziś żad­nej sen­sownej klatki może to ko­ra przedczołowa al­bo po pros­tu skro­niowy płat nie chce ba­wić się w syntezowanie więc chy­ba dziś nic z te­go nie będzie je­go zielo­ne oczka zos­taną nieposkromione po­dałam mu swój nu­mer te­lefo­nu, po­wie­działam ciche „zadzwon’’, może znaj­dzie dla mnie czas i wys­koczy­my gdzieś na kawę, może zap­ro­si mnie na ko­lejną randkę, i może za­kocha się we mnie, i będę naj­ważniej­sza przez dwa a i może i może ale może przez dwa może.Zep­sułeś mo­je za­sady gry Gry którą na­zywa­my życie Te­raz wszys­tko przegrałam nie mam nic a ty stoisz przy mnie jak gdy­by nig­dy nic i mówisz że się nic nie stało że kiedyś zro­zumiem dlacze­go tak postąpiłeś - Te­lefon mil­czy, nie dzwo­ni już do mnie wca­le. Rozumiesz. - Może jest wyciszony? z se­rii roz­mo­wy z nie­szczęśli­wie za­kocha­nym człowiekiem.Osoba, która twierdzi, że coś nie może być zrobione, nie powinna przeszkadzać tej, która właśnie to robi.Dzień dob­ry Kocha­nie! Jak się dziś spało? Może zbyt ciepło, gorąco, upalnie? Może Ci w brzuszku gdzieś z głodu grało? A może sny dręczyły koszmarnie? Chciałabym wie­dzieć, dot­knąć, zobaczyć... A jes­teś da­leko i wszys­tko mi ciąży. Tak wiele prze­cież dla mnie dziś znaczysz I wkoło Ciebie me życie krąży. Jeszcze troszeczkę, miesięcy kilka... Cze­kam i tęsknię i prze­cież tak muszę, Bo wlecze się jeszcze ta dłuższa chwilka, A ja bez Ciebie się nig­dzie nie ruszę.