Łat­wo było mówić o czys­tej lo­gice i o tym, jak cały Wszechświat pod­le­ga za­sadom tej lo­giki oraz har­mo­nii liczb. Fak­ty jed­nak były ta­kie, że dysk – co każdy widział – płynął w przes­trze­ni na grzbiecie wiel­kiego żółwia, a bo­gowie mieli w zwycza­ju od­wie­dzać do­my ateistów i wy­bijać im szyby.


Łat­wo-było-mówić-o czys­tej-lo­gice-i o tym-jak cały-wszechświat-pod­­ga-za­sadom-tej lo­giki-oraz-har­mo­nii-liczb
p » terry pratchett » kolor magiiŁat­wobyłomówićo czys­tejlo­gicei o tymjak caływszechświatpod­le­gaza­sadomtej lo­gikiorazhar­mo­niiliczbfak­ty jed­nakbyłyta­kieże dysk– co każdywidział– płynąłw przes­trze­nina grzbieciewiel­kiegożółwiaa bo­gowiemieliw zwycza­juod­wie­dzaćdo­myateistówi wy­bijaćim szybyŁat­wo byłobyło mówićmówić o czys­tejo czys­tej lo­gicelo­gice i o tymjak cały wszechświatwszechświat pod­le­gapod­le­ga za­sadomza­sadom tej lo­gikioraz har­mo­niihar­mo­nii liczbfak­ty jed­nak byłybyły ta­kieże dysk – co każdy– co każdy widziałwidział – płynął– płynął w przes­trze­niw przes­trze­ni na grzbieciena grzbiecie wiel­kiegowiel­kiego żółwiaa bo­gowie mielimieli w zwycza­juw zwycza­ju od­wie­dzaćod­wie­dzać do­mydo­my ateistówateistów i wy­bijaći wy­bijać im szybyŁat­wo było mówićbyło mówić o czys­tejmówić o czys­tej lo­giceo czys­tej lo­gice i o tymjak cały wszechświat pod­le­gawszechświat pod­le­ga za­sadompod­le­ga za­sadom tej lo­gikiza­sadom tej lo­giki oraztej lo­giki oraz har­mo­niioraz har­mo­nii liczbfak­ty jed­nak były ta­kieże dysk – co każdy widział– co każdy widział – płynąłwidział – płynął w przes­trze­ni– płynął w przes­trze­ni na grzbieciew przes­trze­ni na grzbiecie wiel­kiegona grzbiecie wiel­kiego żółwiaa bo­gowie mieli w zwycza­jumieli w zwycza­ju od­wie­dzaćw zwycza­ju od­wie­dzać do­myod­wie­dzać do­my ateistówdo­my ateistów i wy­bijaćateistów i wy­bijać im szyby

Mo­je poglądy blis­kie są poglądom Spi­nozy: podziw dla piękna oraz wiara w lo­giczną pros­totę porządku i har­mo­nii, które w naszej zni­komości możemy pojąć je­dynie w sposób bar­dzo niedos­ko­nały. Uważam, że mu­simy się po­godzić z tą niedos­ko­nałością naszej wie­dzy i poz­na­nia oraz trak­to­wać war­tości i pow­nności mo­ral­ne ja­ko prob­le­my czys­to ludzkie.Ja­każ to wiel­ka, ug­runto­wująca uczu­cia war­tość - na­wet miłość małżeńska mu­si pod tym względem ustępo­wać miłości bra­ter­skiej. Dzieci z tej sa­mej rodzi­ny, tej sa­mej krwi, związa­ne wczes­ny­mi wspom­nieniami i zwycza­jami po­siadają ka­pitał, którym się mogą wspólnie cie­szyć, a które­go nie da­je żaden z później­szych związków.http://www.kowbojki.pl/pokaz/w-czym-prostytutka-jest-lepsza-od-zony-25942 jak czy­tam ta­kie rzeczy tracę wiarę w ludzi, w war­tości... wszys­tko jest jed­nym wiel­kim śmieciem cza­sem tyl­ko za­winien­tym w ład­ne pazłotko... nie zmienia to jed­nak fak­tu ze to na­dal śmieć Wiem, jak trud­no jest być roz­bitkiem - bez małżeństwa, re­ligii, dzieci, tych wszys­tkich kot­wic, dzięki którym praw­do­podob­nie można czuć się le­piej. Nie jest łat­wo żyć w wiel­kiej pus­tej przes­trze­ni samotnie.Z zewnątrz i z per­spek­ty­wy cza­su łat­wo było kry­tyko­wać po fak­cie nasze działania, lecz w rzeczy­wis­tym świecie, w rzeczy­wis­tym cza­sie, de­cyz­je nie zaw­sze były łatwe.Naj­le­piej by było, gdy­bym nie miała wyglądu. Jak czar­noksiężnik z krainy Oz. Każdy go widział inaczej, każdy go widział jak chciał. My też pat­rzy­my na in­nych przez pryz­mat se­tek, mi­lionów rzeczy, wspom­nień, przeżyć, przy­piętych łatek. Cza­sami łat­ki przesłaniają osoby. Dob­rze jest mi ja­ko ob­serwa­toro­wi, a do te­go nie pot­rze­ba wyglądu.