Łza spływa mi po po­liczku jak co wieczór, gdy za­pada zmrok. Ot­wieram ok­no i oglądam gwiazdy. Myśli które mi przychodzą są niemożli­we. Po chwi­li nie mo­ge złapać tchu i zas­ta­nawiam sie po co da­lej żyć - jed­nak jest ktoś na tym świecie kto Cię pot­rze­buje. War­to żyć dla tej oso­by, to ona spra­wia, że przez chwi­le nie mu­sisz zas­ta­nawiać się nad życiem. ..


Łza-spływa-mi po po­liczku-jak co wieczór-gdy-za­pada-zmrok-ot­wieram-ok­no-i oglądam-gwiazdy-myśli-które-mi przychodzą
andreeŁzaspływami po po­liczkujak co wieczórgdyza­padazmrokot­wieramok­noi oglądamgwiazdymyśliktóremi przychodząsą niemożli­wepochwi­linie mo­gezłapaćtchui zas­ta­nawiamsiepo co da­lejżyć jed­nakjest ktośna tymświeciektociępot­rze­bujewar­todlatej oso­byto onaspra­wiaże przezchwi­lenie mu­siszzas­ta­nawiać sięnadżyciemŁza spływaspływa mi po po­liczkumi po po­liczku jak co wieczórgdy za­padaza­pada zmrokot­wieram ok­nook­no i oglądami oglądam gwiazdymyśli którektóre mi przychodząmi przychodzą są niemożli­wepo chwi­lichwi­li nie mo­genie mo­ge złapaćzłapać tchutchu i zas­ta­nawiami zas­ta­nawiam siesie po co da­lejpo co da­lej żyć jed­nak jest ktośjest ktoś na tymna tym świecieświecie ktokto cięcię pot­rze­bujewar­to żyćżyć dladla tej oso­byto ona spra­wiaże przez chwi­lechwi­le nie mu­sisznie mu­sisz zas­ta­nawiać sięzas­ta­nawiać się nadnad życiemŁza spływa mi po po­liczkuspływa mi po po­liczku jak co wieczórgdy za­pada zmrokot­wieram ok­no i oglądamok­no i oglądam gwiazdymyśli które mi przychodząktóre mi przychodzą są niemożli­wepo chwi­li nie mo­gechwi­li nie mo­ge złapaćnie mo­ge złapać tchuzłapać tchu i zas­ta­nawiamtchu i zas­ta­nawiam siei zas­ta­nawiam sie po co da­lejsie po co da­lej żyć jed­nak jest ktoś na tymjest ktoś na tym świeciena tym świecie ktoświecie kto ciękto cię pot­rze­bujewar­to żyć dlażyć dla tej oso­byże przez chwi­le nie mu­siszchwi­le nie mu­sisz zas­ta­nawiać sięnie mu­sisz zas­ta­nawiać się nadzas­ta­nawiać się nad życiem

Co wieczór, gdy za­pada już zmrok, zdej­muję maskę i kładę ją na sto­liku noc­nym koło łóżka. Uważam, aby nic się nie stało, pielęgnuję, aby nie po­jawiła się na niej ani jed­na ry­sa. Jeśli przez ja­kiś uby­tek ludzie uj­rze­liby moją twarz, mog­li­by się prze­razić. Prze­razić ty, że ktoś tak nie­szczęśli­wy może mie­szkać na tej planecie.Jeżeli jes­teś w trwałym związku i na­dej­dzie chwi­la kiedy zas­ta­nowisz sie czy na­dal kochasz, po­myśl so­bie co byś zro­bił gdy­byś nag­le zna­lazł się nad gro­bem dru­giej płówki... Jeżeli poczu­jesz głebo­ki smu­tek i łzy popłyną Ci po po­liczku bedziesz już wie­dział że jes­teś z kimś bez które­go nie możesz żyć.Właśnie zas­ta­nawiałam się czy gdy będziesz tak da­leko ode mnie to czy cho­ciaż przez chwi­le po­myślisz o mnie,zatęsknisz za mną. I wiesz do ja­kiego wnios­ku doszłam ? Że nie,jed­nak nie. __________________________________ *mi­nusuj­cie ile chcecie. Jed­nak mu­siałam to gdzieś na­pisać i fak­tycznie mi ja­koś lepiej.TRZE­CI SKIT W Pew­nym barze siedzą dwaj pi­sarze. Ten łudząco po­dob­ny do Fo­res­ta Whi­take­ra mówi: - Jak myślisz? Zaw­sze będziemy Kumplami? - Nie zas­ta­nawiałem się nad tym – od­po­wiada ten łudząco po­dob­ny do Jef­fa Goldbluma. - Może to jest klucz do sukcesu? - Nie zas­ta­nawiać się zbyt dużo? - Tak. Nie zas­ta­nawiać się.I w pew­nej chwi­li, całe życie obróciło się o 180 stop­ni. To co kiedyś spra­wiało ra­dość, zaczęło bo­leć, a to co kiedyś spra­wiało ból, te­raz da­wało chwi­le wyt­chnienia. Oso­ba o której myślałeś, że zaw­sze będzie przy To­bie odeszła, a te oso­by po których na­wet byś się nie spodziewał dały Ci wspar­cie w ciężkich dla Ciebie chwi­lach. Taaak...Życie to pa­rodia. Pa­rodia normalności.I by­wają chwi­le ta­kie jak ta..w dni po­nure i deszczo­we ta­kie jak ten, gdy wszys­tkie zra­nione ser­ca tęsknią do swo­jej szczęśli­wej przeszłości i ludzi którzy ją tworzy­li..ja i mo­je ser­ce zaś nie chce­my znać czy też wspo­minać przeszłości i oso­by która ją tworzyła, liczy się tyl­ko dzień dzi­siej­szy, dzi­siej­sza sza­rość i dzi­siej­szy deszcz..bo czy war­to żyć dniem pop­rzed­nim na­wet jeśli był nad wy­raz słoneczny ?