tańczy dusza twa na wieść me­go powrotu sple­ciemy ciała 


ńczy-dusza-twa-na-wieść-me­go-powrotu-sple­ciemy-ciała 
taktojaxtańczyduszatwanawieśćme­gopowrotusple­ciemyciała tańczy duszadusza twatwa nana wieśćwieść me­gome­go powrotupowrotu sple­ciemysple­ciemy ciała tańczy dusza twadusza twa natwa na wieśćna wieść me­gowieść me­go powrotume­go powrotu sple­ciemypowrotu sple­ciemy ciała tańczy dusza twa nadusza twa na wieśćtwa na wieść me­gona wieść me­go powrotuwieść me­go powrotu sple­ciemyme­go powrotu sple­ciemy ciała tańczy dusza twa na wieśćdusza twa na wieść me­gotwa na wieść me­go powrotuna wieść me­go powrotu sple­ciemywieść me­go powrotu sple­ciemy ciała 

Praw­dzi­wa mu­zyka to ta, przy której czu­jesz dreszcze na ciele... Dusza wy­rywa się z ciała, które tańczy samoistnie... A wszys­tko to dzieje się po­za Tobą I czu­jesz wolność.Człowiek nie jest duszą używającą ciała, lecz kom­po­zycją duszy i ciała.Do­tykając de­likat­nie Niczym wiatr Co pieści na­gie ciała Opuszka­mi zmysłów płonących, jak świece Odurzasz za­pachem kwitnącej winorośli Zmysły bie­rzesz w niewolę nałogu Roz­grze­wasz lu­bieżnie ,usy­piasz rozsądek Zbędne ha­mul­ce zos­ta­wisz na progu Wta­piam się w Ciebie zachłan­nością swoją Sple­cione ciała w różanej pościeli Na­miętność niesiona rozkoszą W chwi­li, gdy spa­dasz sza­lonym spełnieniem… Spoglądam na ciebie jak cze­koladę z błys­kiem w oku i wciąż pragnę niczym bez­wstyd­ne­go spojrzenia. Czuję ciebie jak winogrona w po­lewie pożądania twe­go ciała, twych ust. Słodycz twa nierealnie piękna, we wszys­tkich myślach ba­kaliami przekładana w sma­ku idealna... ma­lowa­na namiętnością, żądza ciała...cicho zat­ra­cam się w krzy­wiźnie twe­go ciała tonę w ciep­le ra­mion ukołysa­ny szeptem ginę otoczo­ny gład­kością ud zes­po­lony z tobą jed­no ciało wspólny oddech upa­jam się tym de­likat­ny rytm nas unosi pod­da­ni te­mu poz­by­wamy się wstydu czas się zatrzymał jes­teśmy tyl­ko my nasze sple­cione ciała i żar zachłan­ne pocałunki krwa­we bruz­dy na plecach ury­wane słowa i oddech nie ma nic jes­teśmy my Dusza kobieca staje zawsze na drodze do ciała. I dopiero trzeba ją jak zasłonę rozsunąć - albo rozedrzeć.