Ślicznot­ka - wszys­cy we wsi ją chcieli Led­wie roz­kwitła - zak­witła w ślub­nej bieli Kwitnąca w raj­skim śnie Owoc wy­dała wcześnie - niepo­dob­ny do mie­cza ni kądzieli 


Ślicznot­ka- wszys­cy-we wsi-ją chcieli-led­wie-roz­kwitła- zak­witła-w ślub­nej-bieli-kwitnąca-w raj­skim-śnie-owoc-wy­dała
prajaszczurŚlicznot­ka wszys­cywe wsiją chcieliled­wieroz­kwitła zak­witław ślub­nejbielikwitnącaw raj­skimśnieowocwy­daławcześnieniepo­dob­nydo mie­czani kądzieli  wszys­cy we wsiwe wsi ją chcieliją chcieli led­wieled­wie roz­kwitła zak­witła w ślub­nejw ślub­nej bielibieli kwitnącakwitnąca w raj­skimw raj­skim śnieśnie owocowoc wy­daławy­dała wcześniewcześnieniepo­dob­nyniepo­dob­ny do mie­czado mie­cza ni kądzieli  wszys­cy we wsi ją chcieliwe wsi ją chcieli led­wieją chcieli led­wie roz­kwitła zak­witła w ślub­nej bieliw ślub­nej bieli kwitnącabieli kwitnąca w raj­skimkwitnąca w raj­skim śniew raj­skim śnie owocśnie owoc wy­dałaowoc wy­dała wcześniewy­dała wcześnieniepo­dob­ny do mie­czaniepo­dob­ny do mie­cza ni kądzieli 

Niet­rudno wyob­ra­zić so­bie wszys­tkie przedziw­ne skut­ki, ja­kie pot­ra­fią wy­wołać mo­ce wyob­raźni i niezachwianej uf­ności, zwłaszcza kiedy ok­reślają sto­sunek między leczącym a leczo­nym. Uz­dro­wienia przy­pisy­wane wpływo­wi pew­nych re­lik­wii są w is­to­cie za­led­wie dziełem in­spi­rowa­nej ni­mi wyob­raźni i uf­nej wiary. Znachorzy i fi­lozo­fowie wiedzą dob­rze, że gdy­by kos­teczki świętych za­mienić na zu­pełnie in­ne, cho­ry zaz­na jed­na­kowo dob­roczyn­nych działań, póki wie­rzyć będzie, iż chodzi o naj­praw­dziw­szą relikwię.Piąty dzień kwiet­nia Zak­witła mirabelka Człowiek w pięknie Wszys­cy od cza­su do cza­su by­wa­my niemi­li. Wszys­cy ro­bi­my rzeczy, które bar­dzo chcieli­byśmy cofnąć. Te żale stają się częścią te­go. kim jes­teśmy, wraz ze wszys­tkim in­nym. Jeśli ktoś próbu­je to zmienić, to tak, jak­by chciał go­nić chmury.bied­ny stu­ka do drzwi pa­na mądra­li i mówi : - wczo­raj pa­na żona dała mi ka­wałek tor­tu ... - dob­rze, dob­rze, za­raz przy­niosę pa­nu także te pi­gułki przeczyszczające Roz­gry­zam dłonie do kości Przeg­ry­zam żyły Do krwi Roz­szar­pu­je dusze Łaknąc śmierci Niszczę wszys­tko wokół Zak­ry­wam swój brak siły Płaszczem złości Chciałbym zak­ryć swo­je pus­te oczy Łzami Ta­ki ko­lega z dzieciństwa, pod­stawówki, za­wodówki. Przy­jaciel to był, do cza­su pożycze­nia pew­nej kwo­ty pieniężnej. Te­lefo­nu nie miał, a i spot­ka­nie z nim zak­ra­wało na szczęście. Każdy był by wkur................... Do cza­su gdy do­wie­działem się o je­go chorobie. Dziś mam łzy w oczach , wspo­minając sta­re dob­re chwi­le, a pieniądz to tyl­ko chwyt naszych czasów, seg­re­gujący ludzkie uczucia. Spoczy­waj w po­koju Ko­lego, jes­tem Ci dłużny modlitwę.