Świat ofiaro­wuje nam cza­sami coś ta­kiego: krótką przerwę, kiedy nad rin­giem roz­brzmiewa gong i idziemy do na­rożni­ka, gdzie ktoś opat­ru­je nasze poobi­jane życie.


Świat-ofiaro­wuje-nam-cza­sami-coś-­kiego-krótką-przerwę-kiedy-nad-rin­giem-roz­brzmiewa-gong-i idziemy-do na­roż­ka-gdzie-ktoś
sue monk kiddŚwiatofiaro­wujenamcza­samicośta­kiegokrótkąprzerwękiedynadrin­giemroz­brzmiewagongi idziemydo na­rożni­kagdziektośopat­ru­jenaszepoobi­janeżycieŚwiat ofiaro­wujeofiaro­wuje namnam cza­samicza­sami coścoś ta­kiegokrótką przerwękiedy nadnad rin­giemrin­giem roz­brzmiewaroz­brzmiewa gonggong i idziemyi idziemy do na­rożni­kagdzie ktośktoś opat­ru­jeopat­ru­je naszenasze poobi­janepoobi­jane życieŚwiat ofiaro­wuje namofiaro­wuje nam cza­saminam cza­sami coścza­sami coś ta­kiegokiedy nad rin­giemnad rin­giem roz­brzmiewarin­giem roz­brzmiewa gongroz­brzmiewa gong i idziemygong i idziemy do na­rożni­kagdzie ktoś opat­ru­jektoś opat­ru­je naszeopat­ru­je nasze poobi­janenasze poobi­jane życie

Kiedy mówię pro­siłabym o słuchanie Kiedy piszę pro­siłabym o odpowiedź Kiedy coś Ci ofiaro­wuję nie liczę na nic oprócz dziękuję Cza­sami tyl­ko klecę słowa, for­my dość krótkie. Ni wier­sz, ni to proza. Niczym na łące koza. I cza­sami coś al­bo ktoś pod­su­wa myśl i słów kilka. Choć cza­sem ko­za zje wilka. I nie jest to proza ani piękne rymy, ale Gdzie te cza­sy, kiedy kochałeś mnie nad życie? ~ Mrs Vercetti Marze­nia... Co to ta­kiego jest? Marze­nia to coś pięknego. To wytwór naszej wyob­raźni Marze­nia poz­wa­lają nam prze­nieśc się Tak gdzie fi­zycznie nie możemy Marze­nia spra­wiają że czujemy Ciepło w naszych sercach Świat bez marzeń byłby niczym Byłby zwykłym two­rem, poz­ba­wionym magiczności Marzyc może każdy... Może za­tapiac się w niez­na­ne otchłanie Swo­je smut­ki może to­pic w myślach Marze­nia poz­wa­lają przet­rwac coś... Ubar­wiają nasze życie.... Marze­nia sen­sem i cu­dem życia! Kiedy po raz pier­wszy ktoś zacznie roz­depty­wać ci pal­ce, myślisz, że to niep­rawda, a po­tem przychodzi zdzi­wienie, że człowiek może coś ta­kiego zro­bić z dru­gim człowiekiem. Ale nie bar­dzo masz czas to prze­myśleć, bo właśnie od­dają ci mocz na twarz i ty zno­wu myślisz, że to niep­rawda, bo prze­cież ten człowiek roz­kraczo­ny nad tobą ma ta­kie sa­mo ser­ce, ner­ki i ten sam wstyd.Zdarza się, że kiedy coś jest nam naj­bar­dziej ze wszys­tkiego pot­rzeb­ne, nie nad­chodzi, zaś przychodzi wte­dy kiedy jest nam zbędne...