śmieje­cie się ze mnie ta­ka mo­ja rola ro­bię głupie miny i dow­ci­py głupie pat­rzę na was pop­rzez klauna maskę widzę różne twarze zaz­wyczaj tak płaskie żad­na myśl nie mąci wasze­go oblicza śmie­chem nagradzacie mój rodzaj kicza wstyd mi za was ludzie bo kiedyś myślałem że klaun jest najgłupszy lecz się przekonałem że klaunem być może tyl­ko fi­lozof głęboki które­go fascynują ludzkiej głupo­ty widoki *** Dział: Rozważania *** Zbig­niew Małecki 


śmieje­cie-ę-ze-mnie-­ka-mo­ja-rola-ro­bię-głupie-miny-i-dow­­py-głupie-pat­rzę-na was-pop­rzez-klauna-maskę-widzę-różne-twarze
zibby77śmieje­ciesięzemnieta­kamo­jarolaro­bięgłupieminydow­ci­pypat­rzęna waspop­rzezklaunamaskęwidzęróżnetwarzezaz­wyczajtakpłaskieżad­namyślnie mąciwasze­goobliczaśmie­chemnagradzaciemójrodzajkiczawstydmi za wasludziebokiedyśmyślałemżeklaunjest najgłupszylecz sięprzekonałemklaunembyćmożetyl­kofi­lozofgłębokiktóre­gofascynująludzkiejgłupo­tywidokidziałrozważaniazbig­niewmałecki śmieje­cie sięsię zeze mniemnie ta­kata­ka mo­jamo­ja rolarola ro­bięro­bię głupiegłupie minyminy ii dow­ci­pydow­ci­py głupiegłupie pat­rzępat­rzę na wasna was pop­rzezpop­rzez klaunaklauna maskęmaskę widzęwidzę różneróżne twarzetwarze zaz­wyczajzaz­wyczaj taktak płaskiepłaskie żad­nażad­na myślmyśl nie mącinie mąci wasze­gowasze­go obliczaoblicza śmie­chemśmie­chem nagradzacienagradzacie mójmój rodzajrodzaj kiczakicza wstydwstyd mi za wasmi za was ludzieludzie bobo kiedyśkiedyś myślałemmyślałem żeże klaunklaun jest najgłupszyjest najgłupszy lecz sięlecz się przekonałemprzekonałem żeże klaunemklaunem byćbyć możemoże tyl­kotyl­ko fi­lozoffi­lozof głębokigłęboki które­goktóre­go fascynująfascynują ludzkiejludzkiej głupo­tygłupo­ty widokiwidoki ****** działrozważania ****** zbig­niewzbig­niew małecki śmieje­cie się zesię ze mnieze mnie ta­kamnie ta­ka mo­jata­ka mo­ja rolamo­ja rola ro­bięrola ro­bię głupiero­bię głupie minygłupie miny iminy i dow­ci­pyi dow­ci­py głupiedow­ci­py głupie pat­rzęgłupie pat­rzę na waspat­rzę na was pop­rzezna was pop­rzez klaunapop­rzez klauna maskęklauna maskę widzęmaskę widzę różnewidzę różne twarzeróżne twarze zaz­wyczajtwarze zaz­wyczaj takzaz­wyczaj tak płaskietak płaskie żad­napłaskie żad­na myślżad­na myśl nie mącimyśl nie mąci wasze­gonie mąci wasze­go obliczawasze­go oblicza śmie­chemoblicza śmie­chem nagradzacieśmie­chem nagradzacie mójnagradzacie mój rodzajmój rodzaj kiczarodzaj kicza wstydkicza wstyd mi za waswstyd mi za was ludziemi za was ludzie boludzie bo kiedyśbo kiedyś myślałemkiedyś myślałem żemyślałem że klaunże klaun jest najgłupszyklaun jest najgłupszy lecz sięjest najgłupszy lecz się przekonałemlecz się przekonałem żeprzekonałem że klaunemże klaunem byćklaunem być możebyć może tyl­komoże tyl­ko fi­lozoftyl­ko fi­lozof głębokifi­lozof głęboki które­gogłęboki które­go fascynująktóre­go fascynują ludzkiejfascynują ludzkiej głupo­tyludzkiej głupo­ty widokigłupo­ty widoki ***widoki *** działrozważania *** zbig­niew*** zbig­niew małecki 

bełkot me­diów roz­prasza mo­je myśli każdy uważa, że to co mówi jest najważniesze tymczasem mój ko­lej­ny oddech jest naj­ważniej­szy reszta jest tyl­ko do­dat­kiem do niego *** Dział: Rozważania *** Zbig­niew Małecki twarzą w twarz zas­ty­gając w bezruchy oce­niając przeciwnika ja olbrzym i on fi­lig­ra­nowy koliber co so­bie pomyślał pat­rząc mi pros­to w oczy on wiel­kości pszczoły i ja  słoń w składzie porcelany i ma­leńkich cudów ta­kich jak on pew­nie stwierdził pat­rząc na spus­tosze­nia naszej cywilizacji ta­ki duży a głupi *** Dział: Rozważania *** Zbig­niew Małecki Znów Cię widzę... W Twych oczach ig­rają cu­dow­ne ogniki. Pat­rzysz na mnie. Lecz nie jest to zwykłe spojrzenie... Pragniesz. Mnie. Chłoniesz wzro­kiem me ko­biece kształty... Roz­kochu­jesz się od no­wa w mych ru­mianych policzkach, w mym wstyd­li­wym spojrzeniu... Bar­dzo dob­rze wiesz, że za­raz i ono wy­buchnie falą pożąda­nia i prowokacji... Tak dob­rze mnie znasz, cały czas poz­nając od nowa... Zmysłowa rum­ba wie­dzie nas do celu. Blis­kość ciał i po­mie­sza­nie zmysłów. Tyl­ko Ciebie kocham. Ta­kiego pożądam.sie­dzisz na stacji ko­lej­ny po­ciąg odjechał po­jadę następnym następny właśnie ruszył trwa to już długo sam nie wiesz czy to miesiące czy lata czekasz na ten właściwy który sam nie wiesz ale czekasz być może w końcu nadjedzie może pojechałbyś o tym co właśnie staje wiatr by cię trochę orzeźwił może na in­nej stacji na in­nym peronie cze­ka cier­pli­wie twój pociąg no ruszaj bo tu­taj może docze­kasz się os­tatniego wagonu z tabliczką ko­niec trasy *** Dział: Rozważania *** Zbig­niew Małecki karłowatość naszych marzeń to brak odwagi aby naj­skryt­sze idee po­kazać światu każdy kiedyś myślał o szkla­nych wieżowcach ktoś od­ważnie poszedł da­lej i są myśli skrzydlata dlacze­go za­kuto ciebie w łańcuchy jak zbrodniarza cho­ciaż chciałaś la­tać jak ikar do słońca to ci co kochają ciemności i zgni­liznę mroku niszczą nasze marzenia wma­wiając że są infantylne głupie i po­win­niśmy wreszcie dorosnąć a my ... *** Dział: Pro­za życia *** Zbig­niew Małecki rzeźbił spoj­rze­nia w metalu łzy gorące kapały pow­sta­wała ko­lej­na ek­spres­ja myśli prze­niesiona w zas­tygłą maskę zniek­ształce­nia wizjonerskiego by stanąć w szeregu ujęć pok­ry­wających się kurzem zapomnienia a on rzeźbi ko­lejną versję te­go co usiłuje dogonić od ty­lu lat *** Dział: Sztuka *** Zbig­niew Małecki