świt przy­witał mnie krwawo z za­kończyom na os­trzu noża życiem..... Za­ciągając się bru­tal­nym oddechem przy­witałam dzień niemym krzykiem, który od bloków mias­ta od­bja się czer­wo­nym echem..... Kiedy szczęście można naz­wać pechem??? Kiedy córeczka to ''cholera'' ,którą można pot­rakto­wać niżej od zera??? Seg­menty mo­jego życia..... Sta­rym z dziec­kiem współżycia poz­wa­lają mi na ta­ki odlot, że nikt in­ny nie doz­na ta­kiego bycia!!!  


świt-przy­witał-mnie-krwawo-z-za­kończyom-na os­trzu-noża-życiem-za­ągając ę-bru­tal­nym-oddechem-przy­witałam-dzień-niemym
angelique crueltyświtprzy­witałmniekrwawoza­kończyomna os­trzunożażyciemza­ciągając siębru­tal­nymoddechemprzy­witałamdzieńniemymkrzykiemktóryod blokówmias­taod­bja sięczer­wo­nymechemkiedyszczęściemożnanaz­waćpechemcóreczkato ''cholera''którąpot­rakto­waćniżejod zeraseg­mentymo­jegożyciasta­rymz dziec­kiemwspółżyciapoz­wa­lająmi na ta­kiodlotżeniktin­nynie doz­nata­kiegobycia świt przy­witałprzy­witał mniemnie krwawokrwawo zz za­kończyomza­kończyom na os­trzuna os­trzu nożanoża życiemza­ciągając się bru­tal­nymbru­tal­nym oddechemoddechem przy­witałamprzy­witałam dzieńdzień niemymniemym krzykiemktóry od blokówod bloków mias­tamias­ta od­bja sięod­bja się czer­wo­nymczer­wo­nym echemkiedy szczęścieszczęście możnamożna naz­waćnaz­wać pechemkiedy córeczkacóreczka to ''choleraktórą możnamożna pot­rakto­waćpot­rakto­wać niżejniżej od zeraseg­menty mo­jegomo­jego życiasta­rym z dziec­kiemz dziec­kiem współżyciawspółżycia poz­wa­lająpoz­wa­lają mi na ta­kimi na ta­ki odlotże niktnikt in­nyin­ny nie doz­nanie doz­na ta­kiegota­kiego byciaświt przy­witał mnieprzy­witał mnie krwawomnie krwawo zkrwawo z za­kończyomz za­kończyom na os­trzuza­kończyom na os­trzu nożana os­trzu noża życiemza­ciągając się bru­tal­nym oddechembru­tal­nym oddechem przy­witałamoddechem przy­witałam dzieńprzy­witałam dzień niemymdzień niemym krzykiemktóry od bloków mias­taod bloków mias­ta od­bja sięmias­ta od­bja się czer­wo­nymod­bja się czer­wo­nym echemkiedy szczęście możnaszczęście można naz­waćmożna naz­wać pechemkiedy córeczka to ''choleraktórą można pot­rakto­waćmożna pot­rakto­wać niżejpot­rakto­wać niżej od zeraseg­menty mo­jego życiasta­rym z dziec­kiem współżyciaz dziec­kiem współżycia poz­wa­lająwspółżycia poz­wa­lają mi na ta­kipoz­wa­lają mi na ta­ki odlotże nikt in­nynikt in­ny nie doz­nain­ny nie doz­na ta­kiegonie doz­na ta­kiego bycia

Je­dynym całko­wicie be­zin­te­resow­nym przy­jacielem, które­go można mieć na tym in­te­resow­nym świecie, ta­kim, który nig­dy go nie opuści, nig­dy nie okaże się niew­dzięcznym lub zdradziec­kim, jest pies. Po­całuje rękę, która nie będzie mogła mu dać jeść, wy­liże ra­ny od­niesione w star­ciu z bru­tal­nością świata. Kiedy wszys­cy in­ni przy­jaciele odejdą, on pozostanie.Cza­sem jest pot­rze­ba, żeby w pot­rze­bie pomóc, pot­rzeb­nym się czuć. Kiedy in­ni Cię potrzebują, zja­wić się, nie z nieba ale z dob­re­go serca, za­mias skrzy­deł uśmiech i słowo przy so­bie mieć.Czy to w ogóle można było naz­wać pow­sta­niem? Chodziło prze­cież o to, żeby się nie dać zarżnąć, kiedy po nas z ko­lei przyszli. Chodziło tyl­ko o wybór spo­sobu umierania.Mężczyznę można „wy­kas­tro­wać” jed­nym zda­niem: wolę, abyś był moim przy­jacielem niż kochankiem.zasłony po­ranek łamią sen­nym amo­kiem jeszcze ciało ciepłem no­cy es­tro­gen unosi dzień dobry ra­miona­mi się oplata de­likat­nym po­całun­kiem wi­tać się tak codziennie duszę przy okaz­ji pieszcząc o świ­cie gwiaz­dy uświadczyć Dob­ry Boże, ile sza­cun­ku można żywić do Naj­wyższej Is­to­ty, która uważała za niezbędne włączyć do swe­go bos­kiego pla­nu stworze­nia ta­kie zja­wis­ka, jak flegmę i próchnicę zębów? Cóż, u licha, po­wodo­wało je­go spaczo­nym, złośli­wym, ska­tolo­gicznym umysłem, kiedy poz­ba­wił sta­rych ludzi kon­tro­li nad stol­cem? Po co, u licha, stworzył ból?