Żądza Spoj­rze­nie emocji Dotyk Po­roz­rzu­cane odzienie By­le te­raz i by­le gdzie Otłuma­nieni sobą Za­pachem ciał Ścis­kają swe emocje Przys­pie­szo­ny oddech Jeszcze przedłuża Choć chce już TERAZ Nie Jeszcze chwila Jeszcze dłużej Chcą czuć ten smak Wza­jem­nej słodkości 


Żądza-spoj­rze­nie-emocji-dotyk-po­roz­rzu­cane-odzienie-by­-te­raz-i by­-gdzie-otłuma­nieni-sobą-za­pachem-ciał-Ścis­kają-swe
taktojaxądzaspoj­rze­nieemocjidotykpo­roz­rzu­caneodzienieby­lete­razi by­legdzieotłuma­nienisobąza­pachemciałŚcis­kająsweemocjeprzys­pie­szo­nyoddechjeszczeprzedłużachoćchcejużterazniechwiladłużejchcączućtensmakwza­jem­nejsłodkości Żądza spoj­rze­niespoj­rze­nie emocjiemocji dotykdotyk po­roz­rzu­canepo­roz­rzu­cane odzienieodzienie by­leby­le te­razte­raz i by­lei by­le gdziegdzie otłuma­nieniotłuma­nieni sobąsobą za­pachemza­pachem ciałciał Ścis­kająŚcis­kają sweswe emocjeemocje przys­pie­szo­nyprzys­pie­szo­ny oddechoddech jeszczejeszcze przedłużaprzedłuża choćchoć chcechce jużjuż terazteraz nienie jeszczejeszcze chwilachwila jeszczejeszcze dłużejdłużej chcąchcą czućczuć tenten smaksmak wza­jem­nejwza­jem­nej słodkości Żądza spoj­rze­nie emocjispoj­rze­nie emocji dotykemocji dotyk po­roz­rzu­canedotyk po­roz­rzu­cane odzieniepo­roz­rzu­cane odzienie by­leodzienie by­le te­razby­le te­raz i by­lete­raz i by­le gdziei by­le gdzie otłuma­nienigdzie otłuma­nieni sobąotłuma­nieni sobą za­pachemsobą za­pachem ciałza­pachem ciał Ścis­kająciał Ścis­kają sweŚcis­kają swe emocjeswe emocje przys­pie­szo­nyemocje przys­pie­szo­ny oddechprzys­pie­szo­ny oddech jeszczeoddech jeszcze przedłużajeszcze przedłuża choćprzedłuża choć chcechoć chce jużchce już terazjuż teraz nieteraz nie jeszczenie jeszcze chwilajeszcze chwila jeszczechwila jeszcze dłużejjeszcze dłużej chcądłużej chcą czućchcą czuć tenczuć ten smakten smak wza­jem­nejsmak wza­jem­nej słodkości 

spóźniona o je­den oddech pragnę go­nić bezpowrotne spoj­rze­niem nie dosięgam i mknę w mglis­tym morzu na­daję jed­no­lity syg­nał sos wy­ciszo­nym to­nem ser­ca pro­dukuję myśli sprzeczne w wal­ce z własną postacią chcę zna­leźć spokój ducha odzys­kać wewnątrz po­godę ocze­kuję na rychłą pomoc lecz pocho­wane są dłonie czuję ciężar wzro­ku ciszy za­wie­szo­nego bez emocji te­raz wiem że ko­lej­ny raz los pod­le ze mnie zadrwił  Jak roz­kapryszo­ne dziecko Krzyczę i tu­pię, gryzę swe war­gi do krwi Upieram się za swoim nadaremnie Po­tem upa­dam by spocząć Raz jeszcze poczuć Cię blisko Gdy brak mi tchu Bo tlen już nie działa Pustostan Gdy cze­kam aż za­pukasz do drzwi Które zeb­rałeś ze sobą Pustostan Gdy sa­ma ze sobą tkwię Pustostan Nie poz­wa­la mi widzieć nic to mo­je schro­nienie, i ukojenie Nikt nie znajdzie Nikt nie odejdzie Jes­tem tu sama Noc roz­sy­pała gwiaz­dy na niebie dwie is­kry płomien­ny ta­niec zaczyna wiatr w pościeli fa­luje i kwiat lo­tosu rozchyla us­ta­mi gładź ra­mion jedwab zwie­dzaj każdy zakamarek drżenie przy­jem­nie przeszywa myśli krzyczą osza­lałe Ciepłe, pa­piero­we ścian­ki z logotypem sy­reny, ra­tują mo­je zim­ne dłonie przed sa­mot­nością uli­cy i nieobecnością obec­nych jeszcze niez­na­jomych, choć już tak ob­cych dla zaczy­nające­go dzień miasta. Chciałabym spać, choć do­piero wstałam. Na­dałam so­bie imię, wy­pisa­ne na kubku, żeby czuć, że jeszcze mogę coś zmienić.- Cze­go jeszcze nie przekroczyłaś? - Gra­nicy za­kocha­nia się z wza­jem­nością. Tak jeszcze nig­dy nie za­kochałam się tak że ja i on, że my... Nig­dy.Ale chcę te­go. Szko­da, że przek­roczyć tą gra­nicę nie jest tak łat­wo jak przek­roczyć doz­wo­loną prędkość na drodze...Ja szczęśli­wa?... no, nie zawsze... Ja nieza­leżna? tak, ale... Ja sa­modziel­na? oczy­wiście, tyl­ko że... Ja praw­dzi­wa? za wszelką cenę... tyl­ko jeszcze nie teraz... te­raz jeszcze nie potrafię.