Żaden ból nie jest dla mnie tak wielki jak wspomnienie szczęśliwych czasów w biedzie.


Żaden-ból-nie-jest-dla-mnie-tak-wielki-jak-wspomnienie-szczęśliwych-czasów-w-biedzie
dante alighieriadenbólniejestdlamnietakwielkijakwspomnienieszczęśliwychczasówbiedzieŻaden bólból nienie jestjest dladla mniemnie taktak wielkiwielki jakjak wspomnieniewspomnienie szczęśliwychszczęśliwych czasówczasów ww biedzieŻaden ból nieból nie jestnie jest dlajest dla mniedla mnie takmnie tak wielkitak wielki jakwielki jak wspomnieniejak wspomnienie szczęśliwychwspomnienie szczęśliwych czasówszczęśliwych czasów wczasów w biedzieŻaden ból nie jestból nie jest dlanie jest dla mniejest dla mnie takdla mnie tak wielkimnie tak wielki jaktak wielki jak wspomnieniewielki jak wspomnienie szczęśliwychjak wspomnienie szczęśliwych czasówwspomnienie szczęśliwych czasów wszczęśliwych czasów w biedzieŻaden ból nie jest dlaból nie jest dla mnienie jest dla mnie takjest dla mnie tak wielkidla mnie tak wielki jakmnie tak wielki jak wspomnienietak wielki jak wspomnienie szczęśliwychwielki jak wspomnienie szczęśliwych czasówjak wspomnienie szczęśliwych czasów wwspomnienie szczęśliwych czasów w biedzie

Na­wet włas­ny ból nie jest tak ciężki jak ból z kimś współod­czu­wany, ból za ko­goś, dla ko­goś, zwielok­rotniony przez wyobraźnię.Niech pociechą dla nas będzie to, iż żaden ból na świecie nie trwa wiecznie. Kończy się cierpienie, pojawia się radość i tak równoważą się nawzajem.Nikt na całym świecie, żaden najmędrszy filozof nie poradzi tak młodej osobie jak roztropna matka, bo żaden nie może tak jej znać i życzyć.Po­kochaj mnie opuszkiem palca Niech wi­ruje w nim uczucie niech w pal­cach kręci ból z tęskno­ty kurczy skórę Uwielb mo­je wa­dy i zalety ok­res kiedy usycham oraz gdy na­wilżone są mo­je tkanki Kiedy nie umiem i kiedy się staram Po­kochaj mnie brzuchem Żeby parzył od środ­ka tak jak mnie i wyz­naczał in­tensyw­ność miłości Kochaj mnie Roz­kwitnę dla Ciebie niczym płatek nasturcji Nigdy nie chodzi o to jak wielki jest problem – liczy się tylko, jak wielki jesteś ty!Po­zos­ta­wiono mnie, bym czu­wał. Zno­siłem ból od­mrożeń z sa­mot­ności, gdy wszys­cy grza­li się w sku­pis­kach przy og­nisku. Nau­czo­no mnie jak zno­sić ból, by nie um­rzeć. Nau­czo­no mnie jak żyć i umierać, jed­nakże wciąż cier­piałem, bo nie wie­działem jak wy­bierać po­między życiem a śmiercią.