Życia nikt za mnie nie przeżyje, więc sa­ma wyz­naczam so­bie ce­le i sta­ram się je reali­zować. Cza­sem war­to posłuchać czy­jejś mądrej ra­dy, ale żyje się głównie dla siebie, a nie po to, żeby ko­muś coś udo­wod­nić lub spełnić czy­jeś oczekiwania.


Życia-nikt-za mnie-nie przeżyje-więc-­-wyz­naczam-so­bie-­-i sta­ram ę- reali­zować-cza­sem war­to-posłuchać-czy­jejś-mądrej
elizabettaycianiktza mnienie przeżyjewięcsa­mawyz­naczamso­biece­lei sta­ram sięje reali­zowaćcza­sem war­toposłuchaćczy­jejśmądrejra­dyależyje sięgłówniedlasiebiea nie po tożebyko­muścośudo­wod­nićlubspełnićczy­jeśoczekiwaniaŻycia niktnikt za mnieza mnie nie przeżyjewięc sa­masa­ma wyz­naczamwyz­naczam so­bieso­bie ce­lece­le i sta­ram sięi sta­ram się je reali­zowaćcza­sem war­to posłuchaćposłuchać czy­jejśczy­jejś mądrejmądrej ra­dyale żyje siężyje się główniegłównie dladla siebieżeby ko­muśko­muś coścoś udo­wod­nićudo­wod­nić lublub spełnićspełnić czy­jeśczy­jeś oczekiwaniaŻycia nikt za mnienikt za mnie nie przeżyjewięc sa­ma wyz­naczamsa­ma wyz­naczam so­biewyz­naczam so­bie ce­leso­bie ce­le i sta­ram sięce­le i sta­ram się je reali­zowaćcza­sem war­to posłuchać czy­jejśposłuchać czy­jejś mądrejczy­jejś mądrej ra­dyale żyje się głównieżyje się głównie dlagłównie dla siebieżeby ko­muś cośko­muś coś udo­wod­nićcoś udo­wod­nić lubudo­wod­nić lub spełnićlub spełnić czy­jeśspełnić czy­jeś oczekiwania

Ra­dos­ny uśmiech kry­je cza­sem w so­bie smu­tek głębo­ki. Nie mówisz o swoich prob­le­mach i wszys­cy myślą, że jes­teś sil­na. Sil­na, ale łat­wo ją zra­nić. Wszys­cy myślą, że łat­wo jej wszys­tko w życiu wychodzi, bo jest ład­na, a ona za­cis­ka zęby i działa, żeby udo­wod­nić swoją war­tość. Niektórzy myślą, że pew­nie jest wyb­redna, a ona jest zbyt dum­na na pew­ne spra­wy. Życie jest pełne sprzeczności.Cza­sem nie wys­tar­cza sta­rać się ze wszys­tkich sił... Trze­ba po­myśleć, czy ci o których wal­czysz, chcą te­go i czy są te­go war­ci. Jeśli nie - od­puść so­bie. Uwierz, nie warto.Słabością każdej mądrej idei jest to, że sta­rają się reali­zować ją głupcy.Chy­ba mo­je życie się obudziło. Chęć działania i siłę odnowiło. Od tak długiego cza­su na to czekałam. Wszel­kie uczu­cia z siebie wyssałam. Był ze mną tyl­ko gniew i smutek. Mogło to mieć zły końco­wy skutek. Ale żyję i jes­tem nap­rawdę szczęśliwa. Dla każde­go uśmie­chnięta i życzliwa. Cieszę się, że nie umarłam. Życia z siebie nie wydarłam. Muszę fun­kcjo­nować, muszę tu być. Bo prze­cież cza­sem.. war­to jest żyć.Cza­sami wys­tar­czy jed­na se­kun­da, żeby zmienić swo­je życia, a cza­sem mając ich ty­siące nie zmieni się nic...Pow­ra­ca wraz z do­rosłością ma się większe poczu­cie siebie.Ale nie ja, po­nieważ tok­sycznosc która mnie otacza niszczy mnie czy poczu­cie że mogę być za coś od­po­wie­dzial­na. Cza­sami duszę się. Krzyczę.Ale nikt te­go nie słyszy i nie widzi