Życie gro­zi roz­sta­niem, ale śmierć łączy na zawsze.


Życie-gro­zi-roz­sta­niem-ale-śmierć-łączy-na zawsze
marek hłaskoyciegro­ziroz­sta­niemaleśmierćłączyna zawszeŻycie gro­zigro­zi roz­sta­niemale śmierćśmierć łączyłączy na zawszeŻycie gro­zi roz­sta­niemale śmierć łączyśmierć łączy na zawszeale śmierć łączy na zawsze

Naj­lep­szym dla nas w życiu roz­sta­niem jest roz­sta­nie z pesymizmem.Kiedy coś się dzieje, budzi się w nas is­kra, która łączy nas z tym wy­darze­niem, łączy z in­ny­mi ludźmi, i tak połączo­nych rozświet­la od wewnątrz, niczym lam­pki na choin­ce, pos­kręca­ne, ale wciąż połączo­ne z prze­wodem. Niektóre gasną, in­ne mi­goczą, jeszcze in­ne pro­mienieją jas­nym moc­nym światłem, ale wszys­tkie są na jed­nym kablu.Kochankowie nie mogą żyć jedno bez drugiego, w rozłączeniu; nie jest to życie, ani śmierć, ale życie i śmierć razem.Świat stoi na oszus­twie, a życie jest złudze­niem. Dusza jest także złudze­niem. Trze­ba mieć jed­nak ty­le ro­zumu, by umieć rozróżniać złudze­nia roz­koszne od przykrych.Nap­rze­ciw do­ciekań i złośli­wych do­powie­dzeń przed gro­bem marzeń, siedzę i palę znicze. Już nie krzyczę. Mil­cze­niem us­ta parzę. Już chy­ba nie wierzę... Siedzę. Za­palam znicze. Daw­no zwiędło życie. Zblakły ko­kar­dy wydarzeń. Trze­ba przyz­nać szczerze, że świeże są tylko ru­dawe znicze. Nap­rze­ciw ob­cych szeptów i tnących wykrzyczeń, nad gro­bem włas­ne­go śmie­chu siedzę i... ...gaszę znicze.Życie miłość umniejsza, znieważa, odbiera, śmierć ocala na zawsze i teraz.