Życie jest jak jaj­ko nies­podzian­ka nig­dy nie wiesz jaką za­bawkę w so­bie kryje 


Życie-jest jak jaj­ko-nies­podzian­ka-nig­dy-nie wiesz-jaką-za­bawkę-w so­bie-kryje 
chrupciayciejest jak jaj­konies­podzian­kanig­dynie wieszjakąza­bawkęw so­biekryje Życie jest jak jaj­kojest jak jaj­ko nies­podzian­kanies­podzian­ka nig­dynig­dy nie wiesznie wiesz jakąjaką za­bawkęza­bawkę w so­biew so­bie kryje Życie jest jak jaj­ko nies­podzian­kajest jak jaj­ko nies­podzian­ka nig­dynies­podzian­ka nig­dy nie wiesznig­dy nie wiesz jakąnie wiesz jaką za­bawkęjaką za­bawkę w so­bieza­bawkę w so­bie kryje Życie jest jak jaj­ko nies­podzian­ka nig­dyjest jak jaj­ko nies­podzian­ka nig­dy nie wiesznies­podzian­ka nig­dy nie wiesz jakąnig­dy nie wiesz jaką za­bawkęnie wiesz jaką za­bawkę w so­biejaką za­bawkę w so­bie kryje Życie jest jak jaj­ko nies­podzian­ka nig­dy nie wieszjest jak jaj­ko nies­podzian­ka nig­dy nie wiesz jakąnies­podzian­ka nig­dy nie wiesz jaką za­bawkęnig­dy nie wiesz jaką za­bawkę w so­bienie wiesz jaką za­bawkę w so­bie kryje 

Życie jest jak pu­dełko cze­kola­dek, nig­dy nie wiesz co dostaniesz.Życie jest jak pu­dełko cze­kola­dek, nig­dy nie wiesz, co się trafi.- wyob­raź so­bie że życie to nie baj­ko­wo-słod­ki sen! - aww... to już wiem! - co wiesz? - że nig­dy nie spałam! Życie jest za­baw­ne, wiesz? - po­wie­działa. - Układasz pla­ny, kom­bi­nujesz, a po­tem zu­pełnie nies­podziewa­nie coś się zdarza.Wciaz za­daje so­bie pytanie... Co ro­bie zle..? Prze­ciez Tyl­ko Kocham i kocha­na chce byc.. Dlacze­go zaw­sze wychodze na najgorsza.. Juz mi sie nie chce... Gas­nie mo­ja nadzieja.. Po­woli, tra­ce wiare i sile.. Aby zyc, jak zaw­sze prag­ne­lam .. By zyc dla Ciebie i dla Ciebie umrzec... Nig­dy nie ocze­kiwa­lam nic w zamian.. Procz uczu­cia tak sil­ne­go jak moje I twych ra­mion.. najbezpieczniejszch.. Ale kiedy od­da­lam Ci swo­je ser­ce , ca­la siebie... Doszczetnie,. Ty wiesz, ze zaw­sze bede..... I bede.. Ty wiesz...Trud­no opi­sać zmianę, jaką wniosłeś w me życie. Jeśli te­raz żyję, przed­tem byłam jak mar­twa, choć jak ka­mień nic so­bie z te­go nie ro­biłam, trwając w miej­scu zgod­nie ze zwyczajem.