Życie jest przew­lekłą raną, która pra­wie nig­dy nie przes­ta­je bo­leć i nig­dy się nie goi.


Życie-jest przew­lekłą-raną-która-pra­wie-nig­dy-nie przes­­-bo­ć-i nig­dy ę-nie goi
aurore dudevant (george sand)yciejest przew­lekłąranąktórapra­wienig­dynie przes­ta­jebo­leći nig­dy sięnie goiŻycie jest przew­lekłąjest przew­lekłą ranąktóra pra­wiepra­wie nig­dynig­dy nie przes­ta­jenie przes­ta­je bo­lećbo­leć i nig­dy sięi nig­dy się nie goiŻycie jest przew­lekłą ranąktóra pra­wie nig­dypra­wie nig­dy nie przes­ta­jenig­dy nie przes­ta­je bo­lećnie przes­ta­je bo­leć i nig­dy siębo­leć i nig­dy się nie goiktóra pra­wie nig­dy nie przes­ta­jepra­wie nig­dy nie przes­ta­je bo­lećnig­dy nie przes­ta­je bo­leć i nig­dy sięnie przes­ta­je bo­leć i nig­dy się nie goiktóra pra­wie nig­dy nie przes­ta­je bo­lećpra­wie nig­dy nie przes­ta­je bo­leć i nig­dy sięnig­dy nie przes­ta­je bo­leć i nig­dy się nie goi

Życie jest przewlekłą raną, która rzadko przestaje boleć, a nie goi się nigdy.Życie to przewlekła rana, która rzadko przestaje boleć, a nie goi się nigdy.Kto nap­rawdę kocha, pra­wie nig­dy nie poz­na, kiedy ten dru­gi przes­tał kochać.Anor­malność przew­lekła sta­je się normą.Kiedy od­wie­dza nas szczęście, pra­wie nig­dy nie jest ub­ra­ne tak, jak myśle­libyśmy je spotkać.Całe życie jest jak ogląda­nie mi­gaw­ki, po­myślał. Tyl­ko zaw­sze wygląda tak, jak­by człowiek przyszedł o dziesięć mi­nut spóźniony i nikt nie chce mu opo­wie­dzieć o co chodzi, więc mu­si się sam wszys­tkiego do­myślać. I nig­dy, ale to nig­dy nie zdarza się okaz­ja, żeby zos­tać na dru­gi pokaz.