Życie, uświado­mił so­bie, bar­dzo przy­pomi­na piosenkę. Na początku jest ta­jem­ni­ca, na końcu - pot­wier­dze­nie, ale to w środ­ku kryją się wszys­tkie emoc­je, dla których cała spra­wa sta­je się war­ta zachodu.


Życie-uświado­mił-so­bie-bar­dzo-przy­pomi­na-piosenkę-na-początku-jest ­jem­­ca-na końcu- pot­wier­dze­nie-ale-to w środ­ku
nicholas sparksycieuświado­miłso­biebar­dzoprzy­pomi­napiosenkęnapoczątkujest ta­jem­ni­cana końcu pot­wier­dze­niealeto w środ­kukryją sięwszys­tkieemoc­jedlaktórychcałaspra­wasta­je sięwar­tazachoduuświado­mił so­biebar­dzo przy­pomi­naprzy­pomi­na piosenkęna początkupoczątku jest ta­jem­ni­caale to w środ­kuto w środ­ku kryją siękryją się wszys­tkiewszys­tkie emoc­jedla którychktórych całacała spra­waspra­wa sta­je sięsta­je się war­tawar­ta zachodubar­dzo przy­pomi­na piosenkęna początku jest ta­jem­ni­caale to w środ­ku kryją sięto w środ­ku kryją się wszys­tkiekryją się wszys­tkie emoc­jedla których całaktórych cała spra­wacała spra­wa sta­je sięspra­wa sta­je się war­tasta­je się war­ta zachodu

po­wiedz mi co ta­kiego w To­bie jest, że choć tak bar­dzo chciałabym Cię nie na­widzić, to za każdym ra­zem gdy spoj­rzę w Two­je oczy, przy­pomi­nam so­bie jed­nak jak bar­dzo cię kocham..Ta­jem­ni­ca szczęścia jest pros­ta: prze­konaj się, co tak nap­rawdę lu­bisz ro­bić, a po­tem skieruj ku te­mu całą swoją ener­gię. Od tej chwi­li two­je życie na­bie­rze treści, a wszys­tkie two­je prag­nienia ziszczą się łat­wo i przyjemnie.Sta­le muszę pow­tarzać: „Bar­dzo mi przy­jem­nie...” fa­cetom, z który­mi spot­ka­nie wca­le mi nie ro­bi przy­jem­ności. Ale jeżeli chcesz, bra­cie, żyć, mu­sisz te ko­medie odgrywać.Dziś zdałem so­bie sprawę‒ te wszys­tkie mo­je dzi­wac­twa, wszys­tko co ro­bię na opak, cała od­mien­ność ‒ ja po pros­tu sta­ram się wrócić do domu. Herzen­sschatzi, komm.Zro­biłam dwa błędy: naj­pierw sta­rałam się po­kazać wszys­tkim, że jes­tem sil­na i nikt nie jest mi pot­rzeb­ny. Po­tem spot­kałam osobę, której w końcu chciałam po­wie­dzieć, że tak nap­rawdę bar­dzo ko­goś pot­rze­buję. Te­raz jes­tem sa­ma, bo wszys­cy myślą, że jest mi z tym dob­rze. A oso­ba, którą wyb­rałam… aku­rat nie pot­rze­bowała ni­kogo potrzebującego.Życie to us­ta­wiona gra i ka­syno zaw­sze wyg­ry­wa, ale war­to po­sie­dzieć przy sto­le i grać dla sa­mej przy­jem­ności grania.