A co jeśli Bóg też pot­rze­buje pomocy? Może przez nas nie może spać w nocy... Mar­twisz się przez prob­le­my swo­je i bliskich, A On ma zmar­twienia nas wszys­tkich... Po­wiedz tyl­ko, czy kiedy będzie chciał się wygadać Wysłuchasz...? A może każesz mu spadać?! (In­spi­rowa­ne książką


a co śli-bóg-też-pot­rze­buje-pomocy-może-przez-nas-nie może-spać-w nocy-mar­twisz ę-przez-prob­­my-swo­-i bliskich-a
andreaa co jeślibógteżpot­rze­bujepomocymożeprzeznasnie możespaćw nocymar­twisz sięprob­le­myswo­jei bliskichon ma zmar­twieniawszys­tkichpo­wiedztyl­koczykiedybędziechciał sięwygadaćwysłuchasza możekażeszmu spadaćin­spi­rowa­neksiążkąpsychiatrabo­gaos­tatniozaczęłamczytać a co jeśli bógbóg teżteż pot­rze­bujepot­rze­buje pomocymoże przezprzez nasnas nie możenie może spaćspać w nocyw nocy mar­twisz sięmar­twisz się przezprzez prob­le­myprob­le­my swo­jeswo­je i bliskichon ma zmar­twienia nasnas wszys­tkichwszys­tkich po­wiedzpo­wiedz tyl­koczy kiedykiedy będziebędzie chciał sięchciał się wygadaćwygadać wysłuchasza może każesz(in­spi­rowa­ne książkąpsychiatra bo­gaos­tatnio zaczęłamzaczęłam czytać) a co jeśli bóg teżbóg też pot­rze­bujeteż pot­rze­buje pomocymoże przez nasprzez nas nie możenas nie może spaćnie może spać w nocyspać w nocy mar­twisz sięw nocy mar­twisz się przezmar­twisz się przez prob­le­myprzez prob­le­my swo­jeprob­le­my swo­je i bliskicha on ma zmar­twienia nason ma zmar­twienia nas wszys­tkichnas wszys­tkich po­wiedzwszys­tkich po­wiedz tyl­koczy kiedy będziekiedy będzie chciał siębędzie chciał się wygadaćchciał się wygadać wysłuchaszos­tatnio zaczęłam czytać) 

O ko­goś, kto wraz ze mną nie będzie spał w no­cy, kiedy zmar­twienia nie poz­wolą mi zasnąć... In­spi­rowa­ne przez ~Tyg­rys i ~eyesOFsoul Wi­tam Pa­na.. Os­tatnio się mnie Pan py­tał cze­go pot­rze­buję.. Pos­ta­nowiłam pa­nu wyznać.. Pot­rze­buję roz­mo­wy.. Dru­giej oso­by.. Ciepłego uśmiechu Per­liste­go śmiechu Je­go oczu I je­go uścis­ku.. Ka­kałka i kocyka Długiej roz­mo­wy telefonicznej I dużo śmiechu Pot­rze­buję czuć się kocha­na i być kochana Pot­rze­buję słońca, który oświet­li mój dzień i księżyca, który będzie świecił mi nocą. Pot­rze­buję Pana.. Tak, właśnie pana..Ko­biety dzielą się na ta­kie, przez które ma się sa­me zmar­twienia, i na ta­kie, króre nas przed ty­mi zmar­twieniami bronią.po­dałam mu swój nu­mer te­lefo­nu, po­wie­działam ciche „zadzwon’’, może znaj­dzie dla mnie czas i wys­koczy­my gdzieś na kawę, może zap­ro­si mnie na ko­lejną randkę, i może za­kocha się we mnie, i będę naj­ważniej­sza przez dwa a i może i może ale może przez dwa może.A gdy­by nag­le wszys­cy ludzie stra­cili mowę...? Gdy­by wszys­tkie języ­ki zos­tały za­pom­niane? Gdy­by z ust ludzkich nie padło już nig­dy żad­ne słowo? Czy to uczy­niłoby nas mniej szczęśli­wych? A może właśnie wte­dy pot­ra­fili­byśmy się nap­rawdę zro­zumieć? Może do­piero wte­dy pot­ra­fili­byśmy doj­rzeć człowieka, nie wrzu­cając go do ko­lej­nej szuf­ladki pojęć, prze­konań i ste­reotypów. Może wte­dy by­libyśmy bliżej siebie... Może.Ile to niewias­ta znaczy we wszys­tkich ludzkich spra­wach i jak przez nią każda rzecz może się udać al­bo też zgoła chybić.