A czym jest pus­ty­nia dla ko­goś kto nig­dy nie zas­ma­kował choć krzty wo­dy, niczym in­nym jak do­mem być nie może, choć na­wet na pus­ty­ni po­jawia się cza­sem wo­da, ja­ko znak, zmiany treści w życiu własnym.


a czym-jest pus­ty­nia-dla-ko­goś-kto-nig­dy-nie zas­­kował-choć-krzty-wo­dy-niczym-in­nym-jak do­mem-być-nie może-choć-na­wet
gorsze dzieckoa czymjest pus­ty­niadlako­gośktonig­dynie zas­ma­kowałchoćkrztywo­dyniczymin­nymjak do­membyćnie możena­wetna pus­ty­nipo­jawia sięcza­semwo­daja­koznakzmianytreściw życiuwłasnyma czym jest pus­ty­niajest pus­ty­nia dladla ko­gośko­goś ktokto nig­dynig­dy nie zas­ma­kowałnie zas­ma­kował choćchoć krztykrzty wo­dyniczym in­nymin­nym jak do­memjak do­mem byćbyć nie możechoć na­wetna­wet na pus­ty­nina pus­ty­ni po­jawia siępo­jawia się cza­semcza­sem wo­daja­ko znakzmiany treścitreści w życiuw życiu własnyma czym jest pus­ty­nia dlajest pus­ty­nia dla ko­gośdla ko­goś ktoko­goś kto nig­dykto nig­dy nie zas­ma­kowałnig­dy nie zas­ma­kował choćnie zas­ma­kował choć krztychoć krzty wo­dyniczym in­nym jak do­memin­nym jak do­mem byćjak do­mem być nie możechoć na­wet na pus­ty­nina­wet na pus­ty­ni po­jawia sięna pus­ty­ni po­jawia się cza­sempo­jawia się cza­sem wo­dazmiany treści w życiutreści w życiu własnym

Dob­ro raz zło spotkało, Gdy zło na pus­ty­ni stało. Więc tak też powiada: Ma­lut­ki RozaRek z dom­ciu nie wychodzi, bo choć już ma wąski to jeszcze raczkuje. Za­ciąga się smrodkiem swych włas­nych pierdzioszków, ob­le­wa siuśkami i kupką smaruje. Ma­musia go kocha, bo to jest jej dziecko i dum­na jest z tego, że go urodziła. Choć cza­sem żałuje, że gdy na świat przyszedł to wor­ka nie wzięła i nie utopiła. A ti ti Ro­zaRek, a ti ti. ;) Uśmie­chnąłbyś się cza­sem... ...jak ten wąsa­ty dzidziuś :  Od­wa­ga może się prze­jawiać na wiele różnych spo­sobów. Cza­sem oz­nacza poświęce­nie włas­ne­go życia dla cze­goś ważniej­sze­go, dla dru­giego człowieka. Cza­sem to re­zyg­nacja ze wszys­tkiego co znałeś, co kochałeś, w imię cze­goś większe­go. Ale cza­sem zu­pełnie coś in­ne­go. Cza­sem oz­nacza, że mi­mo bólu, za­cis­kasz zęby i każde­go dnia na no­wo po­dej­mu­jesz wy­siłek, mo­zolną pracę na rzecz lep­sze­go jutra Bum, bum. Słyszę mo­je serce. Bi­je so­bie równomiernie. Nie reagując na mój sprzeciw. Na moją psychi­ke wyglądającą mizernie. Po pros­tu so­bie bije. I przes­ta­wać raczej zamierza. Choć cza­sem chciałbym być martwa. To zaw­sze ktoś mi się zwierza. Ze ni­by mnie potrzebuje. Ze jes­tem wartościowa. Ale ja w to nie wierzę. Bo to są tyl­ko ich pus­te słowa. (...) zby­teczne słowa cisza owi­ja w pomruki sens dostrzegając nie wy­lewam nadmiaru choć pus­tych mogę posłać na­wet i krocie skrom­nie tu może bez przepychu usłyszysz zrozumiesz a ja pomilczę mi­mo wszystko czekając Cza­sem jest tak że czym więcej o czymś marzysz tym więcej w życiu po­jawia się zdarzeń unie­rzeczy­wis­tniających to marze­nie. Tak jak­by rzeczy­wiście is­tniała ja­kaś siła wyższa...