A kiedy Twoim życiem og­ra­nie bez­silność - strzeż się. Uciekaj, broń się. Za wszelką cenę nie pod­daj się bezsilności.


a kiedy-twoim-życiem-og­ra­nie-bez­silność- strzeż-ę-uciekaj broń-ę-za wszelką-cenę-nie pod­daj ę-bezsilnoś
zielona15a kiedytwoimżyciemog­ra­niebez­silność strzeżsięuciekaj brońza wszelkącenęnie pod­daj siębezsilnościa kiedy twoimtwoim życiemżyciem og­ra­nieog­ra­nie bez­silność strzeż sięza wszelką cenęcenę nie pod­daj sięnie pod­daj się bezsilnościa kiedy twoim życiemtwoim życiem og­ra­nieżyciem og­ra­nie bez­silnośćza wszelką cenę nie pod­daj sięcenę nie pod­daj się bezsilnościa kiedy twoim życiem og­ra­nietwoim życiem og­ra­nie bez­silnośćza wszelką cenę nie pod­daj się bezsilnościa kiedy twoim życiem og­ra­nie bez­silność

Kim­kolwiek jesteś Dzi­siaj będziesz nikim Co­kol­wiek robisz Dziś nie zro­bisz już nic Nad­szedł koniec Bez­li­tos­ny Pan Wy­kona sąd Nad­szedł koniec Pod­daj się I odłóż broń Zam­knie się bra­ma niebios Słońce złapać nie może tchu Będzie boleć Nie możemy zos­tać tu Nad­szedł koniec Bez­li­tos­ny Pan Wy­kona sąd Nad­szedł koniec Pod­daj się I odłóż broń Tor­tu­ry nieśmiertelne Płoniesz w og­niu piekieł Budzisz się z przerażeniem Te­raz idź i nie grzesz więcej...Cho­roba psychiczna to uni­kanie rzeczy­wis­tości za wszelką cenę; zdro­wie psychiczne to po­godze­nie się z rzeczy­wis­tością bez względu na cenę.Roz­pacz jest jak czar­na dziura. Pochłania wszys­tko, łącznie z Tobą i Twoim światem. Dla­tego nie daj jej się pochłonąć, nie daj po­większać się tej czar­nej dziurze.Bez­silność, gdy coś dzieje się po­za na­mi, bez­radność - gdy nie dzieje się w nas.Małe dzieci są ta­kie bez­bron­ne, są nieświadome, cieszą je rzeczy małe i często bez ni­by większe­go znaczenia... Dziec­ko ma wyob­raźnię i pod­da­je się jej, A może tu tkwi sedno... może nie wol­no zat­ra­cić w swo­jej duszy dziecka, może war­to na zaw­sze po­zos­tac nim. Do­rośli ro­bią krzywdę in­nym świadomie, kiedy dziec­ko je­dynie nieświado­mie jest w sta­nie zro­bić krzywdę tyl­ko sobie. K. Ch.drży taf­la wody od­bi­jamy się w niej daj trochę swobody ser­ce i uśmiech miej pis­to­let w ręce na­ciśnij spust żylet­ka na półce sze­leści chrust klucz wi­si na ścianie otwórz w końcu drzwi za­miast ciągle mówić