A te­raz pożeg­nam Cię, Miły, Od­go­nię łzę skruszoną na pół, Gdzie cichym wiat­rem do­gory­wa ból. Zam­knę ten rodział swo­jego życia By wrócisz szczęli­wa i go­towa do by­cia -  Tu.


a te­raz-pożeg­nam-cię-miły-od­go­ę-łzę-skruszoną-na pół-gdzie-cichym-wiat­rem-do­gory­wa-ból-zam­knę-ten-rodział-swo­jego
angel des penseursa te­razpożeg­namcięmiłyod­go­nięłzęskruszonąna półgdziecichymwiat­remdo­gory­wabólzam­knętenrodziałswo­jegożyciabywróciszszczęli­wai go­towado by­cia a te­raz pożeg­nampożeg­nam cięod­go­nię łzęłzę skruszonąskruszoną na półgdzie cichymcichym wiat­remwiat­rem do­gory­wado­gory­wa bólzam­knę tenten rodziałrodział swo­jegoswo­jego życiażycia byby wróciszwrócisz szczęli­waszczęli­wa i go­towai go­towa do by­ciaa te­raz pożeg­nam cięod­go­nię łzę skruszonąłzę skruszoną na półgdzie cichym wiat­remcichym wiat­rem do­gory­wawiat­rem do­gory­wa bólzam­knę ten rodziałten rodział swo­jegorodział swo­jego życiaswo­jego życia byżycia by wróciszby wrócisz szczęli­wawrócisz szczęli­wa i go­towaszczęli­wa i go­towa do by­cia

I. (U/Wy)stawka Pe­wien ki­bol z Bełcha­towa sko­pał chłopa z Legionowa ten go w dup­sko bach... / ten go w oko ciach... | na as­falcie wys­tawka zębowa II. Cienie i blaski Pe­wien ki­bol z Bełcha­towa chlapnął chłopa z Legionowa ten go bor­do bach... / ten go różem ciach... | je­den dru­giego cieniem pomalował 21ma­ja 2013 ..na­pełniam głowę- os­tatnim tchnieniem..myślę o jut­rze-przeszłości nie zmienię..,rachuję słowa-raz,dwa,trzy..minę tworzę dobrą, do złej gry.., za­raz już wyjdę by pat­rzeć za siebie,biegnąc pół-kro­kiem,kroczę za Ciebie..,za Ciebie,za Matkę,Oj­ca i Sy­na..raz,dwa,trzy..trze­cia godzina.. jed­no tchnienie co trzy słowa,..za­raz myśl, pół-krok, głowa..młyn już le­ci... ,młyn już płynie..,lecz gdzie mo­wa.. eh.., o młynie..? Pier­wszy raz Ci wykrzyczę mój ból który zbierałam w sercu ty­le lat który chro­niłam od ludzi rac­jo­nal­nie myślących który od­ku­piłam łza­mi każdej nocy w każdym śnie każde­go dnia Te­raz to wykrzyczę jeśli jeszcze nie zam­knąłeś ser­ca na mnie usłyszysz Ten je­den raz miłość dała mi wściekłość i palący ból roz­dziera powłokę człowieka staję przed Tobą sku­lonym potworem niewol­ni­kiem mych marzeń niewol­ni­kiem przeszłości...**PRZEG­RA­NE ŻYCIE** Myślę, że życie nie może być przeg­ra­ne. Bo jest da­rem. Każde­go dnia , pisze­my sa­mi his­to­rię swo­jego życia. I co­kol­wiek nas spo­tyka jest do po­kona­nia, tyl­ko musimy się pos­ta­rać. Do­konać właści­wego wy­boru, właściwą drogę, tą którą ser­ce nam podpowie.Na chwilę zat­rzy­mam się w Twoich źrenicach w bez­ruchu Nieba gra­natem oblana Na chwilę utonę w za­pachu pieszczot dry­fując w la­biryn­cie ramion Na chwilę dot­knę ser­ca drżenie otu­lając się je­go ciepłem Na chwilę za­mykam oczy czuję przychodzisz z wiat­rem roz­le­wasz się melodią i wiem że jesteś 13.06.2016 Malusia_035  Gdy stra­ciłeś część siebie, część swo­jego życia, po­zos­ta­je tyl­ko ból, wspom­nienia i spi­sywa­nie wierszy... ..................................................................................