A wiesz, co to znaczy sprze­dawać siebie? Poz­wa­lasz, żeby ten, co ma forsę, włożył ci rękę za maj­tki, a po­tem, żeby je zdjął, a po­tem, żeby się na to­bie położył. Al­bo według uz­na­nia... mam mówić dalej? 


a wiesz-co to znaczy-sprze­dawać-siebie-poz­wa­lasz-żeby-ten-co  forsę-włożył- rękę-za maj­tki-a po­tem-żeby- zdjął
maria nurowskaa wieszco to znaczysprze­dawaćsiebiepoz­wa­laszżebytenco ma forsęwłożyłci rękęza maj­tkia po­temje zdjąłżeby sięna to­biepołożyłal­bo wedługuz­na­niamam mówićdalej co to znaczy sprze­dawaćsprze­dawać siebieżeby tenwłożył ci rękęci rękę za maj­tkiżeby je zdjąłżeby się na to­biena to­bie położyłal­bo według uz­na­niauz­na­nia mam mówićco to znaczy sprze­dawać siebiewłożył ci rękę za maj­tkiżeby się na to­bie położyłal­bo według uz­na­nia mam mówić

Jes­tem wycho­wawcą i cała sztu­ka po­lega na tym, żeby tak mówić do młodzieży, żeby gru­pa miała poczu­cie, że mówię do wszys­tkich, a za­razem każde­go widzę i do każde­go mówię.Nie mam cza­su na je­sien­ne smut­ki, bo życie toczy się Te­raz. Nie zna­my Jut­ra, ale wiemy o Dziś. Właśnie dzi­siaj jest dzień, żeby po­wie­dzieć so­bie, że życie jest Piękne, bo Jest. Życie jest faj­ne, bo jes­tem faj­na/faj­ny. Życie jest ra­dos­ne, bo pot­ra­fię się Uśmie­chnąć i po­dać ten pro­myk dalej.Ni­ko­mu niepotrzebna porzu­co­na gdzieś w kąt po­zos­ta­wiona sa­mej so­bie w tym poz­ba­wionym barw świecie bez miłości.. co się ze mną dzieje ?  cze­mu aż tak bar­dzo Cię pot­rze­buję ?  bez twej czułości jes­tem nic nie wartą pustą powłoką nie jes­tem sil­na sa­ma so­bie nie poradzę.. co mam zro­bić żeby było tak jak wte­dy ?  przez Ciebie niszcze­je od środ­ka smut­na, zapomniana tracę nadzieję na szczęście...Nie ta­kie ważne, żeby człowiek dużo wie­dział, ale żeby dob­rze wie­dział, nie żeby umiał na pa­mięć, a żeby ro­zumiał, nie żeby go wszys­tko troszkę ob­chodziło, a żeby go coś nap­rawdę zajmowało.Jes­tem sa­mot­na, zmęczo­na, smut­na, jes­tem za­dowo­lona, mam szczęście, mam pecha; mogę siebie opi­sać wszys­tki­mi ty­mi słowa­mi każde­go dnia ty­god­nia. No i pew­nie mogę też po­wie­dzieć, że wszys­tko w porządku.Ja... Jes­tem jedną z tych, które przy­wiązują się do jed­ne­go miłego słowa. Ta, która zaw­sze wszys­tko wyol­brzy­mia. Za­leży mi na in­nych o wiele bar­dziej, niż ja kiedy­kol­wiek znaczyłam dla nich. Ro­bię so­bie nadzieję, a po­tem płaczę. Sta­ram się tyl­ko, żeby nikt nie zauważył te­go, że jes­tem smut­na. Często się śmieję bo kocham to. Ta­ka już jes­tem. Cho­ler­nie wrażli­wa i wesoła...