Ame­ryka­nin zaj­mu­je się pracą, a w wol­nych chwi­lach ko­bieta­mi. Włoch zaj­mu­je się ko­bieta­mi, a w wol­nych chwi­lach pracą.


ame­ryka­nin-zaj­mu­ ę-pracą-a w wol­nych-chwi­lach-ko­bieta­mi-włoch zaj­mu­ ę-ko­bieta­mi-a w wol­nych-chwi­lach-pracą
zsa zsa gaborame­ryka­ninzaj­mu­je siępracąa w wol­nychchwi­lachko­bieta­miwłoch zaj­mu­je sięko­bieta­mipracąame­ryka­nin zaj­mu­je sięzaj­mu­je się pracąa w wol­nych chwi­lachchwi­lach ko­bieta­miwłoch zaj­mu­je się ko­bieta­mia w wol­nych chwi­lachchwi­lach pracąame­ryka­nin zaj­mu­je się pracąa w wol­nych chwi­lach ko­bieta­mia w wol­nych chwi­lach pracą

Tak bar­dzo boję się sa­mot­ności, że w pew­nych chwi­lach sa­ma o nią zabiegam.Nig­dy nie wie­działa, co jest jej pry­wat­nym przeżyciem, a co two­rem li­terac­kiego wy­siłku. Pa­piero­wo żyję - myślała w ta­kich chwi­lach, bo­gat­sza od in­nych o wrażenia, ale bied­niej­sza o tożsamość.Nie ocze­kuję wiele , tyl­ko od­ro­binę Ciebie ,żebyś był blis­ko w tych trud­nych chwi­lach , kochał ,sza­nował do końca życia. Chcę , abyś pieścił me ciało , żeby mi nig­dy nie było mało ...Siedzę na ław­ce. Upośledzo­na dziew­czyn­ka na huśtaw­ce kołysze się gra­witacją. To jej krótka chwi­la ra­dości, w zam­kniętym umyśle sa­mot­ności, bra­ku przej­rzys­tości. W mych chwi­lach słabości zaz­droszczę jej nieświadomości.Pol­ly westchnęła. - Wszys­tkie jes­teśmy ko­bieta­mi, ma­jorze. Praw­dzi­wymi ko­bieta­mi. Nie tyl­ko przeb­ra­nymi za ko­biety. I w tej chwi­li wolę nie wkładać spod­ni, bo byłabym ko­bietą przeb­raną za mężczyznę przeb­ra­nego za ko­bietę przeb­raną za mężczyznę, i wte­dy tak by mi się wszys­tko po­mie­szało, że nie wie­działabym na­wet, jak przeklinać. A w tej chwi­li mam ochotę przek­li­nać, sir, i to bardzo.I w pew­nej chwi­li, całe życie obróciło się o 180 stop­ni. To co kiedyś spra­wiało ra­dość, zaczęło bo­leć, a to co kiedyś spra­wiało ból, te­raz da­wało chwi­le wyt­chnienia. Oso­ba o której myślałeś, że zaw­sze będzie przy To­bie odeszła, a te oso­by po których na­wet byś się nie spodziewał dały Ci wspar­cie w ciężkich dla Ciebie chwi­lach. Taaak...Życie to pa­rodia. Pa­rodia normalności.