Bóg pat­rzy jak świat się toczy, ob­serwa­tor nie jest ak­to­rem. [ kiedy mówi­my


bóg-pat­rzy-jak świat ę-toczy-ob­serwa­tor-nie jest ak­to­rem- kiedy-mówi­myboże-bo wszys­tko ę-ja­koś-sta­nie-a on tyl­ko
d.kbógpat­rzyjak świat siętoczyob­serwa­tornie jest ak­to­rem kiedymówi­mybożebo wszys­tko sięja­kośsta­niea on tyl­koob­serwu­jedziełojak reżyser bóg pat­rzypat­rzy jak świat sięjak świat się toczybo wszys­tko się ja­kośja­koś sta­niesta­nie a on tyl­koa on tyl­ko ob­serwu­jeob­serwu­je dziełobóg pat­rzy jak świat siępat­rzy jak świat się toczybo wszys­tko się ja­koś sta­nieja­koś sta­nie a on tyl­kosta­nie a on tyl­ko ob­serwu­jea on tyl­ko ob­serwu­je dzieło

Wszys­tko sta­je się trud­ne, kiedy się chce po­siadać różne rzeczy, no­sić je ze sobą i mieć je na włas­ność. A ja tyl­ko pat­rzę na nie, a od­chodząc sta­ram się zacho­wac je w pamięci.za­pom­niałam już jak się maluje słów opuszka­mi pejzaże wyb­lakły wersów warkocze jak two­je sier­pniowe zdjęcie i tyl­ko czasem przez moment gdy pat­rzę twoimi oczami wszys­tko sta­je się jasne a moż(rz)e na­wet jasnoniebieskie By­cie naj­lep­szym jest ta­kie sa­mo jak by­cie śred­nim, a to jest tak sa­mo jak by­cie naj­gor­szym. To wszys­tko tyl­ko sta­ny by­tu. Liczy się to, jak da­na oso­ba czu­je się w swoim sta­nie i cze­mu się w nim znajduje.Tyl­ko pa­miętaj: każde­go dnia pat­rzy­my w to sa­mo Niebo z nadzieją, że będzie jeszcze tak jak kiedyś… To właśnie marze­nia były z Na­mi od sa­mego początku, to One wszys­tko bu­dowały… Nie za­bija­my ich Naszą obojętnością, kto wie może na zniszczo­nych fun­da­men­tach z cza­sem uda nam się raz jeszcze raz wszys­tko od no­wa zbu­dować - może pot­rze­ba Nam tyl­ko Wiary w Siebie nawzajem...Jak tu się uczyć? Gdy głowa pełna. Pełna Jego. Je­go ser­ca. Je­go duszy. Je­go głosu. Każda mina, Każdy śmiech. Wszys­tko słychać tak jak jest. Tak jak było i odeszło. Nie powróci. Je­mu przeszło. Bo­li serce. Bo­li dusza. Ko­niec tego! Sta­je, pat­rzy w dzi­ki mrok. Je­den krok, Je­den skok. W uszach wiatr. Nag­le trzask. Ja­kiś krzyk, Os­tatni krzyk. Po­tem cisza. Ciem­ność głucha. Nie ma nic. Wy­zionęła ducha..Na­wet nie wiesz, jak dużo możesz... Wys­tar­czy tyl­ko nie pat­rzeć na opi­nię in­nych.... Tak nap­rawdę możesz wszys­tko, tyl­ko uwierz w siebie i dąż do ce­lu, a świat będzie Twój