Błogosławiona niech będzie ta chwila, kiedy się rodzi wie­czor­ny hymn duszy! 


błogosławiona-niech-będzie- chwila-kiedy ę-rodzi-wie­czor­ny-hymn-duszy 
jan kasprowiczbłogosławionaniechbędzieta chwilakiedy sięrodziwie­czor­nyhymnduszy błogosławiona niechniech będziebędzie ta chwilakiedy się rodzirodzi wie­czor­nywie­czor­ny hymnbłogosławiona niech będzieniech będzie ta chwilakiedy się rodzi wie­czor­nyrodzi wie­czor­ny hymnbłogosławiona niech będzie ta chwilakiedy się rodzi wie­czor­ny hymn

I ten mężczyz­na cały w czerni Krążący uli­cami Wie­czor­ny wrzask no­cy Był wi­doczny od tych kil­ku chwil minionych Wie­czor­ne liście Tańcząc po chodniku Prze­budzo­ne Od­dechem wiat­ru Wie­czor­ny przebłysk księżyca Wzbił się nad sza­re kon­tu­ry miasta Opo­wieści gwiazd Prze­sycały mi głowę Te sa­me miej­sca Przy­ciągają in­ne wspomnienia Po­ran­na mgła lek­ko opływająca po­la Zmuszała powrócić Do te­go nieideal­ne­go świata Cze­kam na Ciebie cała jes­tem przepełniona Tobą. Myśl o To­bie i o tym pełnym uniesienia wie­czorze wpra­wiła w zamęt mo­je zmysły, słod­ki, niesa­mowi­ty, niezrównany... Niech dłonie Two­je krążą po moim ciele Niech us­ta Two­je łączą się z moimi Niech usłyszą tyl­ko nasz puls.. Niech reszta wie­czo­ru będzie naszą słodką tajemnicą Bo gdy w sza­re dni bra­kuje słów, war­to wrócić do dzieciństwa. Do tych chwil, które upływały bez­tros­ko, w których drob­ne rzeczy spra­wiały ol­brzy­mią ra­dość. Kiedy wszys­tko było znacznie pros­tsze, i kiedy spełnianie marzeń wy­dawało się być na wy­ciągnięcie ręki. Gdy skar­bem nie było to, ja­ka będzie two­ja przyszłość, a to, ja­ka będzie da­na chwila.Oj, nie ta jest ciężka chwila Kiedy sypią ci mogiłę, Ale ta jest ciężka chwila Kiedy rzucasz to, co miłe.Niech się człowiek ćwiczy w przyzwyczajeniu swego umysłu do Boga, niech to czyni we właściwy sposób i z całym zaangażowaniem, a wówczas w jego wnętrzu będzie nieustannie rosło Boskie.Niech są tacy, jacy są, albo niech ich nie będzie wcale.