Bab­cia Wea­ther­wax nig­dy się nie gu­biła. Zaw­sze dos­ko­nale wie­działa, gdzie się znaj­du­je, cza­sem tyl­ko nie była pew­na, gdzie jest wszys­tko inne.


bab­cia-wea­ther­wax-nig­dy ę-nie gu­biła-zaw­sze ­ko­nale-wie­działa-gdzie ę-znaj­­-cza­sem-tyl­ko-nie była-pew­na-gdzie
p » terry pratchett » trzy wiedźmybab­ciawea­ther­waxnig­dy sięnie gu­biłazaw­sze dos­ko­nalewie­działagdzie sięznaj­du­jecza­semtyl­konie byłapew­nagdziejest wszys­tkoinnebab­cia wea­ther­waxwea­ther­wax nig­dy sięnig­dy się nie gu­biłazaw­sze dos­ko­nale wie­działagdzie się znaj­du­jecza­sem tyl­kotyl­ko nie byłanie była pew­nagdzie jest wszys­tkojest wszys­tko innebab­cia wea­ther­wax nig­dy sięwea­ther­wax nig­dy się nie gu­biłacza­sem tyl­ko nie byłatyl­ko nie była pew­nagdzie jest wszys­tko inne

Bab­cia Wea­ther­wax nie lu­biła zaglądać w przyszłość, ale te­raz czuła, że przyszłość ga­pi się na nią. I Bab­ci wca­le się nie po­dobała jej mina.Plot­ka to naj­dot­kliw­sza bron. Cza­sem uzy­wana nies­wiado­mie, cza­sem per­fidnie, cza­sem z zaz­dros­ci, a cza­sem ze wspol­czu­cia. Cza­sem z mi­los­ci, cza­sem z niena­wis­ci. ZAW­SZE jed­nak zabija.Uni­wer­sy­tety są skar­bni­cami wie­dzy: stu­den­ci przychodzą ze szkół prze­kona­ni, że wiedzą już pra­wie wszys­tko; po la­tach od­chodzą pew­ni, że nie wiedzą prak­tycznie nicze­go. Gdzie się podziewa ta wie­dza? Zos­ta­je na uni­wer­sy­tecie, gdzie jest sta­ran­nie suszo­na i składa­na w magazynach.Ra­dos­ny uśmiech kry­je cza­sem w so­bie smu­tek głębo­ki. Nie mówisz o swoich prob­le­mach i wszys­cy myślą, że jes­teś sil­na. Sil­na, ale łat­wo ją zra­nić. Wszys­cy myślą, że łat­wo jej wszys­tko w życiu wychodzi, bo jest ład­na, a ona za­cis­ka zęby i działa, żeby udo­wod­nić swoją war­tość. Niektórzy myślą, że pew­nie jest wyb­redna, a ona jest zbyt dum­na na pew­ne spra­wy. Życie jest pełne sprzeczności.państwo ik­sińscy przep­ro­wadzają się do no­wego mie­szka­nia. w pew­nym mo­men­cie, widząc ro­bot­ników prze­noszących sofę, bab­cia py­ta pa­nią ik­sińską : - a gdzie jest twój mąż ? - on jest ta­ki pil­ny, że już sie­dzi w tej sza­fie i roz­wie­sza wie­sza­ki ! Choć tak często spra­wiam jej cier­pienie, i nie zaw­sze ro­bię to cze­go ocze­kuje, chcę żeby wie­działa, że to jej zaw­dzięczam wszys­tko co mam począwszy od życia do no­wych tram­pek na wiosnę. Wiem, że chcesz dla mnie wszys­tkiego co naj­lep­sze. Dzięku­je Ci za wszys­tko. Kocham Cię ma­mo !