Bar­dziej się ciesz z wyświad­czo­nych dru­gim, niż z odeb­ra­nych dob­rodziej­stw, bo za pier­wsze masz chwałę, a dru­gie wkładają na ciebie ciężar wdzięczności.


bar­dziej ę-ciesz-z wyświad­czo­nych-dru­gim-ż-z odeb­ra­nych-dob­rodziej­stw-bo za pier­wsze-masz-chwałę-a dru­gie-wkładają
sokratesbar­dziej sięcieszz wyświad­czo­nychdru­gimniżz odeb­ra­nychdob­rodziej­stwbo za pier­wszemaszchwałęa dru­giewkładająna ciebieciężarwdzięcznościbar­dziej się cieszciesz z wyświad­czo­nychz wyświad­czo­nych dru­gimniż z odeb­ra­nychz odeb­ra­nych dob­rodziej­stwbo za pier­wsze maszmasz chwałęa dru­gie wkładająwkładają na ciebiena ciebie ciężarciężar wdzięcznościbar­dziej się ciesz z wyświad­czo­nychciesz z wyświad­czo­nych dru­gimniż z odeb­ra­nych dob­rodziej­stwbo za pier­wsze masz chwałęa dru­gie wkładają na ciebiewkładają na ciebie ciężarna ciebie ciężar wdzięczności

Bardziej się ciesz z wyświadczonych drugim, niż z odebranych dobrodziejstw, bo za pierwsze masz chwałę, a drugie wkładają na cię ciężar wdzięczności.Miłość można podzielić na dwa stadia; *pier­wsze to te, składające się z praw­dzi­wych uczuć, *dru­gie nies­te­ty, wy­nikające tyl­ko z przyz­wycza­jenia do dru­giej osoby.ty, ja, on, ona człowiek pier­wszy oddech, dru­gi, trzeci, niezliczony i os­tatni, ten zdławiony pier­wsze mrugnięcie, dru­gie, trzecie, niezliczone i ostatnie kiedy rzęsy już zszyją po­wieki ze skórą a myśli będą roz­puszczać się w ciemności to mrug­nięcie nieopanowane a w os­tatnich se­kun­dach świadomości wciąż za­dajesz so­bie pytanie roz­ma­zane twarze szep­tem wy­powiada­ne słowa modlitwy i zno­wu to pytanie ciągle jed­no pytanie w os­tatnich se­kun­dach - lęk zmartwienie niegodny niebo czy piekło? os­tatni oddech os­tatnie mrugnięcie os­tatnie pytanie a po­tem głośny śmiech kpiący, ironiczny w pier­wszych se­kun­dach - spokój i pier­wsze py­tanie: gdzie ten sąd? dru­gie, trzecie, niezliczone, wieczność Małżeństwo składa się ze wspólnych in­te­resów i wza­jem­ne­go pożąda­nia. Pier­wsze wzras­ta z la­tami, dru­gie zanika.Czym różni się pus­telnic­two od samotności? Pier­wsze – cho­robą człowieka, dru­gie zaś – ludzkości... In­spi­red by ~Huaquero By­wały mo­men­ty,że jed­no by za dru­gim w og­nień skoczyło... Dziś wiem, ze jed­no by dru­gie w ten ogień pchneło, by­le by so­bie ulżyc...