Bardzo bym chciała znaleźć się w Twoich objęciach, lecz teraz widzę Cię tylko na zdjęciach.


bardzo-bym-chciała-znaleźć-ę-w-twoich-objęciach-lecz-teraz-widzę-cię-tylko-na-zdjęciach
anonimbardzobymchciałaznaleźćsiętwoichobjęciachleczterazwidzęciętylkonazdjęciachbardzo bymbym chciałachciała znaleźćznaleźć sięw twoichtwoich objęciachlecz terazteraz widzęwidzę cięcię tylkotylko nana zdjęciachbardzo bym chciałabym chciała znaleźćchciała znaleźć sięznaleźć się wsię w twoichw twoich objęciachlecz teraz widzęteraz widzę cięwidzę cię tylkocię tylko natylko na zdjęciachbardzo bym chciała znaleźćbym chciała znaleźć sięchciała znaleźć się wznaleźć się w twoichsię w twoich objęciachlecz teraz widzę cięteraz widzę cię tylkowidzę cię tylko nacię tylko na zdjęciachbardzo bym chciała znaleźć siębym chciała znaleźć się wchciała znaleźć się w twoichznaleźć się w twoich objęciachlecz teraz widzę cię tylkoteraz widzę cię tylko nawidzę cię tylko na zdjęciach

Przychodzę do Ciebie ukradkiem Ląduję w Twym łóżku - przypadkiem Oniemiała do­tykam Twe­go ciała Po­budzić zmysły tak bar­dzo bym chciała Nim się spos­trzegłam to się już stało Pod Twoim ciałem leży mo­je ciało Us­ta pieścić mnie zaczęły Całą za­bawę tym rozpoczęły Lecz łagod­ność na tym eta­pie się zakończyła W objęciach Twoich się skryłam W ta­kim mężczyźnie się zakochałam Bru­tala so­bie wybrałam Śla­dy na ple­cach Ci pozostały Mo­je poślad­ki też trochę ucierpiały Za­mykam oczy uczę się Ciebie dotykiem... każdy łuk Twe­go ciała każde zagięcie poz­nać chcę przed świtem nim znikniesz jak Księżyc odchodzi ustępując miej­sca Jutrzence tak bym chciała poz­nać Cię bliżej lecz od­chodzisz zawsze gdy za­padnę w sen... masz chab­ro­we oczy... Nieznajomy, ścis­kam Twoją dłoń, zostań, kocham Cię! Wysłuchuję się w ciszę - i słyszę bi­cie Twe­go serca. Przy­tu­lam się do ściany - i czuję kształt Twe­go ciała. Za­my­kam oczy - i widzę Twoją postać. Całuję kwiaty - mają smak Twoich ust. Do­ty­kam poręczy - i czuję ciepło Twej dłoni. Za­nurzam twarz w po­duszkę - ma za­pach Twoich włosów. Za­ty­kam uszy - i słyszę jak mówisz: Nie jes­tem na ty­le bo­gaty, żeby cię tak kochać, jak bym pragnął, ani ty­le bied­ny, by cię kochać, jak­byś ty chciała.zasłyszane: pew­na pa­ra kłociła się od dob­rych pa­ru minut ON: prze­cież cie kocham wiesz jak na mnie działasz...Mógł bym Cię wziąść na­wet teraz! Ona: No właśnie idioto...pożądaj mo­jego in­te­lek­tu.cyc­ki mi kiedyś ob­wisną! Ty mnie pop­rostu prag­niesz, nie myl te­go z miłością, chce byś po­kochał i zro­zumiał MNIE. za­padła cisza.... ON: nie rozumiem...? Bo miłość to chy­ba nie wy­raża się w prag­nieniu up­ra­wiania sek­su, lecz w prag­nieniu wspólne­go snu. Pop­rostu by­cia blisko.Choćbym chciał, to co bym chciał I no gdy­bym już miał, to co bym miał I smu­tek mój za­kopałbym przed upadkami Lecz od cza­su do cza­su pod­le­wałbym łzami I ra­dość kiełkującą roz­da­wałbym wokół To­bym i tak ja­koś dziw­nie i ni­jak się czół To przez to, że jes­teś lecz Ciebie nie ma Wten­czas, gdy nie by­wałaś, a bywałaś To mo­ja dusza nie do­tykała zim­ne­go dna Wie­działem też, że nie znałaś lecz kochałaś