Bez przeszłości, gdzie jest wi­na? Bez przyszłości, gdzie jest strach? A bez wi­ny i strachu, kim jes­tem ja? 


bez-przeszłoś-gdzie-jest wi­na-bez-przyszłoś-gdzie-jest strach-a bez-wi­ny-i strachu-kim-jes­tem-ja 
christopher moorebezprzeszłościgdziejest wi­naprzyszłościjest stracha bezwi­nyi strachukimjes­temja bez przeszłościgdzie jest wi­nabez przyszłościgdzie jest stracha bez wi­nywi­ny i strachukim jes­tema bez wi­ny i strachu

Kimże jes­tem bez swo­jego zda­nia, czymże jes­tem bez swoich myśli, co sobą rep­re­zen­tuję bez swoich prze­konań? Ni­kim, marną na­mias­tką in­nych ludzi....W tęskno­cie bez wy­razu, bez świadków i cienia. W świet­le słońca i od­bi­tych je­go promieniach, Żal ogarnia... Ból przeszywa... Gdzie miłość? Gdzie szczęście? Gdzie Ty jesteś? kochan­ku daw­nych nocy, ciepły do­tyku warg roz­ga­niający złe duchy, Umarłeś? a może... w ogóle nie-byłeś? Gdzie jest małżeństwo bez miłości, tam będzie miłość bez małżeństwa.Tu gdzie życie się kończy a śmierć zaczyna, Tu gdzie sa­mot­ność człowieka wzywa. Tu gdzie ser­ce do przo­du się wy­rywa, Tu gdzie zła myśl prze­wagę zdo­bywa. Tu gdzie sta­jesz sam na sam z przeznaczeniem, Tu gdzie jest gra­nica, potępienia ze zbawieniem. Tu gdzie strach pa­nuje nad wolnością Tu gdzie związek bu­dujesz z samotnością I wreszcie, cho­ciaż może za­nad­to się w to wgłębiam, nie można mieć fron­tu bez tyłu, a góry bez dołu, tak więc wca­le nie jes­tem prze­kona­ny, że światło może is­tnieć bez mro­ku, czys­tość bez bru­du, a dob­ro bez zła.Ra­tunek nad­szedł ze stro­ny, gdzie nie było żywe­go ducha. Położyłam na le­wej dłoni dwa wspom­nienia. Od ser­ca żyłami popłynęło w nie życie, tęskno­ta, łzy i szczęście. Ciepło krwi za­rumieniło czy­jeś po­liczki wstydem. Za­ciśnięta pięść nie zmieści wiele powietrza. Jest ta­ka przes­trzeń, gdzie nie ma po­wiet­rza, gdzie się nie oddycha. Jest ta­ka przes­trzeń, do której nie wchodzisz bez zaproszenia. Jest ta­kie miej­sca, gdzie nie ma już miejsca...