bied­ro­neczki palców w krop­kach ciała wpółprzy­tom­ne pachną tak jak two­je żądze i aż dzi­wisz się jak są słod­kie trus­kawki moich ust 


bied­ro­neczki-palców-w-krop­kach-ciała-wpółprzy­tom­ne-pachną-tak-jak two­-żądze-i-aż dzi­wisz ę-jak-są słod­kie-trus­kawki
kameadorebied­ro­neczkipalcówkrop­kachciaławpółprzy­tom­nepachnątakjak two­jeżądzeaż dzi­wisz sięjaksą słod­kietrus­kawkimoichust bied­ro­neczki palcówpalców ww krop­kachkrop­kach ciałaciała wpółprzy­tom­newpółprzy­tom­ne pachnąpachną taktak jak two­jejak two­je żądzeżądze ii aż dzi­wisz sięaż dzi­wisz się jakjak są słod­kiesą słod­kie trus­kawkitrus­kawki moichmoich ust bied­ro­neczki palców wpalców w krop­kachw krop­kach ciałakrop­kach ciała wpółprzy­tom­neciała wpółprzy­tom­ne pachnąwpółprzy­tom­ne pachną takpachną tak jak two­jetak jak two­je żądzejak two­je żądze iżądze i aż dzi­wisz sięi aż dzi­wisz się jakaż dzi­wisz się jak są słod­kiejak są słod­kie trus­kawkisą słod­kie trus­kawki moichtrus­kawki moich ust bied­ro­neczki palców w krop­kachpalców w krop­kach ciaław krop­kach ciała wpółprzy­tom­nekrop­kach ciała wpółprzy­tom­ne pachnąciała wpółprzy­tom­ne pachną takwpółprzy­tom­ne pachną tak jak two­jepachną tak jak two­je żądzetak jak two­je żądze ijak two­je żądze i aż dzi­wisz siężądze i aż dzi­wisz się jaki aż dzi­wisz się jak są słod­kieaż dzi­wisz się jak są słod­kie trus­kawkijak są słod­kie trus­kawki moichsą słod­kie trus­kawki moich ust bied­ro­neczki palców w krop­kach ciałapalców w krop­kach ciała wpółprzy­tom­new krop­kach ciała wpółprzy­tom­ne pachnąkrop­kach ciała wpółprzy­tom­ne pachną takciała wpółprzy­tom­ne pachną tak jak two­jewpółprzy­tom­ne pachną tak jak two­je żądzepachną tak jak two­je żądze itak jak two­je żądze i aż dzi­wisz sięjak two­je żądze i aż dzi­wisz się jakżądze i aż dzi­wisz się jak są słod­kiei aż dzi­wisz się jak są słod­kie trus­kawkiaż dzi­wisz się jak są słod­kie trus­kawki moichjak są słod­kie trus­kawki moich ust 

Trus­kawki w Milanówku, mar­twa na­tura-żywy dowód, że jeszcze wciąż is­tnieje powód, by pod­wie­czor­ki jeść... Trus­kawki w Milanówku, wyt­worne żar­ty od niechcenia, ach - pra­cowały pokolenia na formę tę i treść Na gra­nicy zmysłów Gdy us­ta ust szukają Prosząc o pocałunek Błogości się oddają Słod­kie zniewolenie Od­dech powstrzymuje Jest niczym jak narkotyk Fi­nezją nam smakuje W czułym dotyku De­likat­nym miłym Us­ta ust spragnione Rozsądek utraciły Ma­leńki tatuaż Jak od­bi­cie w lustrach Bo po pocałunku Smak zos­tał na us­tach ...Kiedyś pro­wadzi­liśmy ta­kie roz­mo­wy, szep­cząc so­bie prawdę z ust do ust, w po­wol­nych uścis­kach po­miłos­nych; a dzi­siaj - dzi­siaj wszys­tko na zim­no, pięć metrów ciem­nej pus­tki po­między na­mi, ona na­wet nie może na mnie spoj­rzeć, ja zaś zas­ta­nawiam się nad kłamstwami.`Są ta­kie chwi­le, że mam wrażenie, że wszys­cy się ode mnie odwracają.. Ulu­biona piosen­ka nie działa tak us­po­kajająco jak zwykle.. Ulu­biona cze­kola­da nie jest tak trus­kawko­wa jak zawsze.. A ulu­biony ty nie jes­teś sobą ! Plas­ti­kowa ko­bieta jest jak tom­bak, praw­dzi­wa jak złoto, tyl­ko znaw­ca, praw­dzi­wy mężczyz­na dos­trzeże różnice.Nieokie­lzna­ne mys­li Głod­ne brud­ne Kaszmi­rowy do­tyk Won roz­koszy Jedz mnie jak trus­kawki To dla Ciebie nie zbyt trud­ne Wy­cis­nij so­ki Język głębo­ko Prze­bijaj do dna Te­go pragnę dziś ja