... blon­dynka roz­ma­wia że swoim no­wym „narzeczonym


blon­dynka roz­­wia-że swoim-no­wym-narzeczonym-a lu­bisz-mnie-bar­dzo-cię-lubię-a za co mnie-lubisz-hmmm-za to
irracjablon­dynka roz­ma­wiaże swoimno­wym„narzeczonym…a lu­biszmniebar­dzocięlubięa za co mnielubiszhmmmza toże jes­teśta­kajak po­win­nabyćmo­jadziewczynaaledokład­nieto za cono bobo jes­teśbo jes­teśtakąkochanąsłodkąidiotkąachaaano aleale skądwieszże mamcukrzycęblon­dynka roz­ma­wiablon­dynka roz­ma­wia że swoimże swoim no­wyma lu­bisza lu­bisz mniebar­dzobar­dzo cięcię lubięa za co mniea za co mnie lubiszhmmmhmmm za toże jes­teś ta­kata­ka jak po­win­najak po­win­na byćbyć mo­jamo­ja dziewczynaaleale dokład­niedokład­nie to za cono bono bo no bono bo bo jes­teśbo jes­teś bo jes­teśbo jes­teś takątaką kochanąkochaną słodkąsłodką idiotkąachaaaachaaa no aleno ale ale skądale skąd wieszblon­dynka roz­ma­wia że swoimblon­dynka roz­ma­wia że swoim no­wyma lu­bisz mniebar­dzo ciębar­dzo cię lubięa za co mnie lubiszhmmm za toże jes­teś ta­ka jak po­win­nata­ka jak po­win­na byćjak po­win­na być mo­jabyć mo­ja dziewczynaale dokład­nieale dokład­nie to za cono bo no bono bo no bo bo jes­teśno bo bo jes­teś bo jes­teśbo jes­teś bo jes­teś takąbo jes­teś taką kochanątaką kochaną słodkąkochaną słodką idiotkąachaaa no aleachaaa no ale ale skądno ale ale skąd wiesz

- Prze­cież nie jes­tem psycho­patką, która ma ob­sesje na pun­kcie śmierci. - Nie, nie jes­teś. Ale lu­bisz się z nią ba­wić. Jak w kot­ka i myszkę. Ty jes­teś myszką. - Uciekam. Jes­tem sprytniejsza. -No jes­teś, jes­teś, ale kiedyś ko­tek będzie szyb­szy przez tą Twoją zabawę.Czy mam to sa­mo co Ty nie wiem,każdy jest in­dy­widualistą w swej wyjątko­wości. Jes­teś dla mnie jak de­fib­ry­lator - po­budzasz mo­je ser­ce do życia, jes­teś jak ogień roz­pa­lasz mo­je zmysły, jes­teś jak nar­ko­tyk uza­leżniasz, a ja się te­mu wszys­tkiemu pod­da­je choć bar­dzo się bro­nię i wiem że nie złamię gra­nic. Tak myślę to czuję.Jes­teś dla mnie jak de­fib­ry­lator - po­budzasz mo­je ser­ce do życia, jes­teś jak ogień - roz­pa­lasz mo­je zmysły, jes­teś jak nar­ko­tyk - uza­leżniasz, a ja się te­mu wszys­tkiemu poddaje.Może nie jes­teś ideałem Ale dla mnie jes­teś wszystkim Jes­teś ze mną gdy jest ciem­no i jasno... Jes­teś ze mną gdy jest dob­rze i źle... Jes­teś w moich myślach i marze­niach... Ale prze­de wszys­tkim mój kocha­ny jes­teś w moim ser­cu... na zawsze Gdzie jes­teś, gdy jes­tem smut­na? Co ro­bisz, gdy płaczę, bo tęsknię? Cze­kam, aż na­piszesz tak niez­nośnie długo. Chcę Ciebie przy mnie. Chcę siebie we­sołej. Gdzie jes­teś, gdy Cię potrzebuję?