Bo­li, gdy wszys­tkie marze­nia spa­dają na dno, bo naj­bliższa Ci oso­ba, sta­ran­nie je niszczy. Na­wet Ty, ma­mo. Jak mam wnieść się w górę i łas­ko­tać niebo, gdy pod­ci­nasz mi skrzydła, mamo? Jak mam żyć bez marzeń, które dają mi szczęście...na­wet niespełnione....


bo­li-gdy-wszys­tkie-marze­nia-spa­dają-na dno-bo naj­bliższa-ci oso­ba-sta­ran­nie- niszczy-na­wet-ty-­mo-jak-mam-wnieść ę
breathbo­ligdywszys­tkiemarze­niaspa­dająna dnobo naj­bliższaci oso­basta­ran­nieje niszczyna­wettyma­mojakmamwnieść sięw góręi łas­ko­taćniebopod­ci­naszmi skrzydłamamożyćbezmarzeńktóredająmi szczęściena­wetniespełnionegdy wszys­tkiewszys­tkie marze­niamarze­nia spa­dająspa­dają na dnobo naj­bliższa ci oso­basta­ran­nie je niszczyna­wet tyjak mammam wnieść sięwnieść się w góręw górę i łas­ko­taći łas­ko­tać niebogdy pod­ci­naszpod­ci­nasz mi skrzydłajak mammam żyćżyć bezbez marzeńktóre dajądają mi szczęściena­wetmi szczęściena­wet niespełnionegdy wszys­tkie marze­niawszys­tkie marze­nia spa­dająmarze­nia spa­dają na dnojak mam wnieść sięmam wnieść się w góręwnieść się w górę i łas­ko­taćw górę i łas­ko­tać niebogdy pod­ci­nasz mi skrzydłajak mam żyćmam żyć bezżyć bez marzeńktóre dają mi szczęściena­wetdają mi szczęściena­wet niespełnione

Jeśli ktoś spełnia wszys­tkie nasze marze­nia, ko­lej­ne stają się tyl­ko kap­ry­sami. Naj­piękniej­sze są marze­nia niez­reali­zowa­ne, bo to one na­dają życiu sens.Chcąc spełnić marze­nia, mu­sisz zre­zyg­no­wać z rzeczy które ci to uniemożli­wiają, na­wet gdy­by było one naj­wspa­nial­sze pod słońcem... ..............................................................................................................  Dziś wszys­tkie książki na­dają się do druku. Ale rzad­ko które na­dają się do czytania.Hej, głowa do góry! Trze­ba zna­leźć choćby ma­luteńki po­zytyw­ny pun­kt w codzien­nym życiu i trzy­mać się go z całych sił, na­wet gdy­by dookoła było nie wiem jak źle. Wys­tar­czy uśmiech przy­pad­ko­wej oso­by, ulu­biona piosen­ka, cy­tat który Cię roz­ba­wi.. A wszys­tkie in­ne, złe myśli od­ga­niać od siebie jak naj­da­lej. To wszys­tko kwes­tia nastawienia...Ach, Ma­mo, Mamo!! Kocha­na mo­ja Mamo! Mam w so­bie ty­le ener­gii dzisiaj, Że nie pot­rze­buje na­wet misia! Roz­piera mnie siła taka, Że nie zjem na­wet lizaka! Po pros­tu mo­je ser­ce się tak raduje, Że nic, a nic nie potrzebuje... Mógłbym góry przenosić, Wys­tar­czy pop­ro­sić... -To idź wyrzuć śmieci.Naszych losów nie możemy swo­bod­nie wy­bierać jak pot­raw z kar­ty dań. Cza­sami stoi przed na­mi da­nie, które by­naj­mniej nie budzi nasze­go en­tuzjaz­mu, ale żeby przeżyć mu­simy z te­go, co dają, wy­ciągnąć wszys­tko, co naj­lep­sze i na­wet nie myśleć o de­serze w nagrodę.