Bogaci i dobrze urodzeni państwo dźwigają zazwyczaj ciężki krzyż - jest to krzyż ich własnego próżniactwa. Porównajmy najcięższą pracę, jaką kiedykolwiek wykonywaliśmy z próżniactwem..., a będziemy wdzięczni gwiazdom za to, że nasze głowy muszą o czymś myśleć, a nasze ręce muszą coś robić.


bogaci-i-dobrze-urodzeni-państwo-dźwigają-zazwyczaj-ężki-krzyż-jest-to-krzyż-ich-własnego-próżniactwa-porównajmy-najcięższą-pracę
william wilkie collinsbogacidobrzeurodzenipaństwodźwigajązazwyczajciężkikrzyżjesttoichwłasnegopróżniactwaporównajmynajcięższąpracęjakąkiedykolwiekwykonywaliśmypróżniactwembędziemywdzięcznigwiazdomzatożenaszegłowymuszączymśmyślećręcecośrobićbogaci ii dobrzedobrze urodzeniurodzeni państwopaństwo dźwigajądźwigają zazwyczajzazwyczaj ciężkiciężki krzyżkrzyżjestkrzyż ichich własnegowłasnego próżniactwaporównajmy najcięższąnajcięższą pracęjaką kiedykolwiekkiedykolwiek wykonywaliśmywykonywaliśmy zz próżniactwembędziemy wdzięczniwdzięczni gwiazdomgwiazdom zaże naszenasze głowygłowy musząmuszą oo czymśczymś myślećnasze ręceręce musząmuszą coścoś robićbogaci i dobrzei dobrze urodzenidobrze urodzeni państwourodzeni państwo dźwigająpaństwo dźwigają zazwyczajdźwigają zazwyczaj ciężkizazwyczaj ciężki krzyżciężki krzyżjest to krzyżkrzyż ich własnegoich własnego próżniactwaporównajmy najcięższą pracęjaką kiedykolwiek wykonywaliśmykiedykolwiek wykonywaliśmy zwykonywaliśmy z próżniactwema będziemy wdzięcznibędziemy wdzięczni gwiazdomwdzięczni gwiazdom zaże nasze głowynasze głowy muszągłowy muszą omuszą o czymśo czymś myśleća nasze ręcenasze ręce musząręce muszą cośmuszą coś robić

Osoby na stanowiskach kierowniczych muszą wiedzieć, na ile dobre lub złe są warunki pracy ich podwładnych. Muszą jeść w ich stołówkach, by przekonać się, czy posiłki są dobrze przygotowywane, sprawdzać prysznice i toalety. Jeżeli warunki te nie odpowiadają kierownictwu, nie odpowiadają nikomu.To nie nasza biurokracja jest za duża na nasze państwo, tylko nasze państwo jest za małe na naszą biurokrację.Og­romne jest bo­hater­stwo te­go człowieka, który, nie zaz­naw­szy łas­ki, nie od­szedł od Bo­ga i niesie krzyż cięższy od in­nych - krzyż ducho­wej ciemności.Otóż należę do kategorii autorów, którzy rozpoczynają pracę nad książką wyłącznie po to, żeby wreszcie mieć tę książkę z głowy, a proszeni o opisanie jej źródeł i rozwoju sięgać muszą po takie starożytne określenia, jak Interakcja Inspiracji z Kombinacją - co brzmi, przyznaję, jakby magik dla objaśnienia jednej sztuczki wykonywał inną.Dro­gi wca­le nie muszą dokądś pro­wadzić. Muszą tyl­ko gdzieś się zaczynać.Niektóre słowa uderzają nam tak moc­no do głowy, że be­zus­tannie o nich myśli­my... Zniszczając przez to nasze war­tości, które są pot­rzeb­ne do nasze­go dal­sze­go życia...