Brak mi brak mi sił. Łzy łzy duszą mnie od środka. Mam ochotę się poddać, ale na to na to jes­tem też za słaba.


brak-mi-brak-mi ł-Łzy-łzy-duszą-mnie-od-środka-mam-ochotę-ę-poddać-ale-na to-na-to jes­tem-też-za słaba
constellabrakmibrakmi siłŁzyłzydusząmnieodśrodkamamochotęsiępoddaćalena tonato jes­temteżza słababrak mimi brakbrak mi siłŁzy łzyłzy dusząduszą mniemnie odod środkamam ochotęochotę sięsię poddaćale na tona to nana to jes­temto jes­tem teżteż za słababrak mi brakmi brak mi siłŁzy łzy dusząłzy duszą mnieduszą mnie odmnie od środkamam ochotę sięochotę się poddaćale na to nana to na to jes­temna to jes­tem teżto jes­tem też za słababrak mi brak mi siłŁzy łzy duszą mniełzy duszą mnie odduszą mnie od środkamam ochotę się poddaćale na to na to jes­temna to na to jes­tem teżna to jes­tem też za słabaŁzy łzy duszą mnie odłzy duszą mnie od środkaale na to na to jes­tem teżna to na to jes­tem też za słaba

Jes­tem pełen wad Główną jest pycha Tak jes­tem pyszny Ale niez­byt smaczny Za to treści­wy Cza­sami cier­pki Mam też i za­lety Jes­tem wyjątko­wo mądry Jes­tem też po­ryw­czym war­chołem Pełnym niena­wiści i po­gar­dy Tak sil­nej że mam pew­ność Że dos­ko­nale władam szablą Choć nig­dy nie dzieliłem ludzi Jed­nak prze­de wszys­tkim Jes­tem wy­rozu­miały I pobłażli­wy Oraz - co zro­zumiałe Jes­tem gentelmanem Brak mi Twoich ust. Brak mi Twego uśmiechu. Brak mi Twych słodkich dotyków. Tak bardzo brak mi Ciebie.Do pu­dełeczka scho­waj mo­je łzy. Łzy bólu, tros­ki i cier­pienia. Kryształowe małe łzy, prze­lane sa­mot­ny­mi wie­czo­rami. W złotym pu­dełeczku umieść te łzy, niech Ci przy­pomi­nają ile wy­cier­piałam. Te łzy nie zni­kają - one po­zos­tają, tak jak ból, który na zaw­sze zos­ta­wił ślad w moim ser­cu .. Tak łzy - pa­miątka mo­jego cierpienia.Jes­tem zbyt bied­ny, żeby mieć pra­wo płakać. Nie mam pra­wa do luk­su­su wy­rażania bólu. Mo­je łzy nie mają pra­wa by­tu. Nie mają pra­wa się po­kazy­wać. Dla­tego udaję, że nie cier­pię, ble­fuję. Za­mykam ślu­zy mo­jego ser­ca, zbior­ni­ki moich łez. Wal­czę o to, żeby nie płakać. Kłuje mnie w no­sie, chwy­ta za gardło i du­si w pier­siach. Ale działa.bo brak mi sił, gdy brak Ciebie... kłam­stwem jest, że wstał świt... gdy nie ma Ciebie...Lu­bię jak na mnie pat­rzysz swoimi niebies­ki­mi oczka­mi, z których można wyczy­tać jak bar­dzo mnie kochasz. Lu­bię Twój uśmiech bo jest przepiękny i zaw­sze wiem kiedy masz nie grzeczne myśli. Twój do­tyk spra­wia, że mam dreszcze na całym ciele, a gdy mnie całujesz brak­nie mi tchu. To dzięki To­bie jes­tem szczęśliwa i chce żeby tak zos­tało na zawsze... dziękuję M......