Bu­dowałem na piasku I zwa­liło się. Bu­dowałem na skale I zwa­liło się. Te­raz bu­dując zacznę Od dy­mu z komina.


bu­dowałem-na piasku-i-zwa­liło-ę-bu­dowałem-na skale-i-zwa­liło-ę-te­raz-bu­dując-zacznę-od-dy­mu-z komina
leopold staffbu­dowałemna piaskuzwa­liłosięna skalete­razbu­dujączacznęoddy­muz kominabu­dowałem na piaskuna piasku ii zwa­liłozwa­liło siębu­dowałem na skalena skale ii zwa­liłozwa­liło sięte­raz bu­dującbu­dując zacznęzacznę odod dy­mudy­mu z kominabu­dowałem na piasku ina piasku i zwa­liłoi zwa­liło siębu­dowałem na skale ina skale i zwa­liłoi zwa­liło sięte­raz bu­dując zacznębu­dując zacznę odzacznę od dy­muod dy­mu z kominabu­dowałem na piasku i zwa­liłona piasku i zwa­liło siębu­dowałem na skale i zwa­liłona skale i zwa­liło sięte­raz bu­dując zacznę odbu­dując zacznę od dy­muzacznę od dy­mu z kominabu­dowałem na piasku i zwa­liło siębu­dowałem na skale i zwa­liło sięte­raz bu­dując zacznę od dy­mubu­dując zacznę od dy­mu z komina

Na fa­lach roz­paczy zbu­dowałem swój grób. Zbu­dowa­ny z mor­skiej piany wzno­sił się po­nad chmury...Od­dech na szybie coś skrop­liło się w dół to tyl­ko smutek Teraz budując zacznę od dymu z komina.Słowo w żłobie kwi­liło ja­ko nie umiejące mówić dziecię, bez które­go niema byłaby cała mo­wa ludzka.Jes­tem mężczyzną – to znaczy ślep­cem. Jak wszys­cy prze­de mną tak i ja zwa­liłem się do dołu na łeb, na szyję. Ożeniłem się.Pozytywka, w której nieg­dyś zachowałam naj­cenniej­sze upo­min­ki z tam­tych dni zardzewiała skruszo­na kłódka opadła i uchy­liło się niez­nacznie wieko a z jej wnętrza wy­leciał niczym drob­niut­ka poczwar­ka ze swe­go kokonu --dźwięk za­pom­niane­go uśmiechu.