By ut­rzy­mać równo­wagę, trze­ba nam cza­sem stanąć na krawędzi.


by ut­rzy­ć-równo­wagę-trze­ba-nam-cza­sem-stanąć-na krawędzi
papillondenuitby ut­rzy­maćrówno­wagętrze­banamcza­semstanąćna krawędziby ut­rzy­mać równo­wagętrze­ba namnam cza­semcza­sem stanąćstanąć na krawędzitrze­ba nam cza­semnam cza­sem stanąćcza­sem stanąć na krawędzitrze­ba nam cza­sem stanąćnam cza­sem stanąć na krawędzitrze­ba nam cza­sem stanąć na krawędzi

Plot­ka to naj­dot­kliw­sza bron. Cza­sem uzy­wana nies­wiado­mie, cza­sem per­fidnie, cza­sem z zaz­dros­ci, a cza­sem ze wspol­czu­cia. Cza­sem z mi­los­ci, cza­sem z niena­wis­ci. ZAW­SZE jed­nak zabija.Cza­sem na­wet naj­silniej­si po­noszą klęskę, Ważne by mieć od­wagę i spróbo­wać zacząć od nowa.Roz­poznać szczęście, kiedy leży u twych stóp, mieć od­wagę i zde­cydo­wać i pochy­lić się, chwy­cić je w dłonie... i zat­rzy­mać. To mądrość ser­ca. Mądrość, która jest tyl­ko lo­giką, to mało...Nadzieja to os­tatnie co nam pozostanie, lecz z cza­sem na­wet to nam nie wystarczy...nie wiem czy cza­sem pamiętasz że cała jes­tem kobietą choć ściągam cię myślami mam jeszcze ciało i krew us­ta trzy­mam na kłódkę i to co płonie w źrenicach ale gdy kiedyś znowu zasłonisz mnie ramionami mogę dłużej na wodzy nie ut­rzy­mać języka ani rąk ani ust Były to je­dyne chwi­le me­go życia, kiedy czułem się zu­pełnie bez­silny; tak bez­silny, jak tyl­ko może się czuć człowiek, który up­rzy­tom­ni so­bie, że zaw­sze może iść z cza­sem nap­rzód, lecz nig­dy go pow­strzy­mać. Trwało to jed­nak krótko; po­tem zro­zumiałem, że człowiek, który chciałby pow­strzy­mać czas, jest w ta­kiej sy­tuac­ji, jak­by wsadził dłoń w górski stru­mień i czując jej drżenie, myślał, że tamą jest je­go dłoń.