By­wają ta­kie dni i no­ce , które zmieniają wszys­tko .By­wają ta­kie roz­mo­wy , które są w sta­nie wywrócić do góry no­gami cały nasz świat .Nie możemy ich prze­widzieć .Nie możemy się na nie przy­goto­wać .Czy­hają gdzieś , za­pisa­ne w łańcuchu po­zor­nych przy­padków , nieu­chron­ne jak świt po ciem­ności .


by­wają-­kie-dni-i no­- które-zmieniają-wszys­tko-by­wają-­kie-roz­mo­wy- które-są w sta­nie-wywróć-do góry-no­gami-cały
anna onichimowskaby­wająta­kiednii no­ce którezmieniająwszys­tkoby­wająroz­mo­wysą w sta­niewywrócićdo góryno­gamicałynaszświatniemożemyichprze­widziećmożemy sięna nie przy­goto­waćczy­hajągdzieś za­pisa­new łańcuchupo­zor­nychprzy­padków nieu­chron­nejak świtpo ciem­nościby­wają ta­kieta­kie dnidni i no­ce które zmieniajązmieniają wszys­tkoby­wają ta­kieta­kie roz­mo­wy które są w sta­niesą w sta­nie wywrócićwywrócić do górydo góry no­gamino­gami całycały nasznasz światnie możemymożemy ichich prze­widziećnie możemy sięmożemy się na nie przy­goto­waćczy­hają gdzieś za­pisa­ne w łańcuchuw łańcuchu po­zor­nychpo­zor­nych przy­padków nieu­chron­ne jak świtjak świt po ciem­nościpo ciem­nościby­wają ta­kie dnita­kie dni i no­ce które zmieniają wszys­tkoby­wają ta­kie roz­mo­wy które są w sta­nie wywrócićsą w sta­nie wywrócić do górywywrócić do góry no­gamido góry no­gami całyno­gami cały naszcały nasz światnie możemy ichmożemy ich prze­widziećnie możemy się na nie przy­goto­wać za­pisa­ne w łańcuchu po­zor­nychw łańcuchu po­zor­nych przy­padków nieu­chron­ne jak świt po ciem­nościjak świt po ciem­ności

Ro­bimy wszys­tko co możemy by od­bu­dować zaufa­nie które stra­ciliśmy. Są ra­ny i zdra­dy tak głębo­kie i tak trwałe że nie ma­my możli­wości nap­ra­wienia ich. Wte­dy nie po­zos­ta­je nam nic... tyl­ko czekać.przechodziłem przez plac czerwony nic nam nie przeszkadzało z matką za rękę szósta trzydzieści pięć nie sta­liśmy murem to nie był nasz pomysł drze­wa były ta­kie jak dziś i jeździły tramwaje boimy się waszych pomysłów rewolucji boimy się waszych myśli te­raz na pla­cu handlowym stoi ta kobieta ma to sa­mo spojrzenie nie możemy zag­rać w piłkę dlacze­go ciągle tam jest przy uli­cy wol­ności zmieniły się transparenty mój przy­jaciel te­go nie potrzebuje boimy się waszych pomysłów boimy się rewolucji boimy się waszych myśli boimy się rewolucji Czy możemy so­bie pos­ta­nowić, że będziemy sięgać po naj­ważniej­sze ze wszys­tkich spi­sanych orędzi, po Słowo Boże, Bib­lię Świętą, że będziemy ją poz­na­wać i sta­rać się do niej sto­sować? Na jej kar­tach znaj­du­jemy roz­wiąza­nie wszys­tkich prob­lemów, ja­kie kiedy­kol­wiek tra­piły człowieka.To nie ta­kie pros­te cho­wać Ten cały zamęt w środ­ku. Siedzę zam­knieta w swo­jej głowie pa­miętając wszys­tko to co po­wie­dzialeś ta cisza to to, co mnie za­bija w chwi­li gdy pot­rze­buje tak bar­dzo Twe­go głosu... roz­pa­dam się, ale mam py­tanie Czy to zbrod­nia, czy ja prze­sadzam? Czy jes­tem skałą, różą, pięścią? Czy od­dechem na końcu pocałunku? I by­wają chwi­le ta­kie jak ta..w dni po­nure i deszczo­we ta­kie jak ten, gdy wszys­tkie zra­nione ser­ca tęsknią do swo­jej szczęśli­wej przeszłości i ludzi którzy ją tworzy­li..ja i mo­je ser­ce zaś nie chce­my znać czy też wspo­minać przeszłości i oso­by która ją tworzyła, liczy się tyl­ko dzień dzi­siej­szy, dzi­siej­sza sza­rość i dzi­siej­szy deszcz..bo czy war­to żyć dniem pop­rzed­nim na­wet jeśli był nad wy­raz słoneczny ? Długo­let­nie błądze­nie w ciem­nościach w poszu­kiwa­niu praw­dy od­czu­wanej, lecz nieu­chwyt­nej, głębo­kie prag­nienie oraz przep­la­tające się ze sobą ok­re­sy wiary i zwątpienia, które pop­rzedzają jas­ne i pełne zro­zumienie, zna­ne są wyłącznie tym, którzy sa­mi ich doświadczyli.