Była ko­bietą wątpli­wej jakości czer­wo­na su­kien­ka, skóra i kości. Oczy - niewinne Us­ta - ponętne. Od­dech - miarowy Krok jednakowy. Jej myśli - grzeczne Je­go - lu­bieżne. Była ko­bietą wątpli­wej ja­kości czer­wo­na su­kien­ka, skóra i kości. Ju­lia sztyw­na i bla­da cała wciąż była gorąca gdy umierała.


była-ko­bietą-wątpli­wej-jakoś-czer­wo­na-su­kien­ka-skóra-i koś-oczy- niewinne-us­- ponętne-od­dech- miarowy-krok-jednakowy
abajbyłako­bietąwątpli­wejjakościczer­wo­nasu­kien­kaskórai kościoczy niewinneus­ta ponętneod­dech miarowykrokjednakowyjejmyśli grzeczneje­go lu­bieżneja­kościju­liasztyw­nai bla­dacaławciążbyłagorącagdyumierałabyła ko­bietąko­bietą wątpli­wejwątpli­wej jakościjakości czer­wo­naczer­wo­na su­kien­kaskóra i kości niewinne us­ta miarowy krokkrok jednakowyjej myśli grzeczne je­gobyła ko­bietąko­bietą wątpli­wejwątpli­wej ja­kościja­kości czer­wo­naczer­wo­na su­kien­kaskóra i kościju­lia sztyw­nasztyw­na i bla­dai bla­da całacała wciążwciąż byłabyła gorącagorąca gdygdy umierałabyła ko­bietą wątpli­wejko­bietą wątpli­wej jakościwątpli­wej jakości czer­wo­najakości czer­wo­na su­kien­ka miarowy krok jednakowybyła ko­bietą wątpli­wejko­bietą wątpli­wej ja­kościwątpli­wej ja­kości czer­wo­naja­kości czer­wo­na su­kien­kaju­lia sztyw­na i bla­dasztyw­na i bla­da całai bla­da cała wciążcała wciąż byławciąż była gorącabyła gorąca gdygorąca gdy umierała

wróciła marnotrawna o twarzy kredowej skórą jak gumą ob­ciągnięte kości pod oczami długie cienie włosy wyrwane ścis­ka w dłoniach leży wyczerpana Ko­bieta mu­si wyglądać tak mądrze, by jej głupo­ta była miłą niespodzianką.Bibliofilka: Do zachwytów literackich taka była skora, że nie brała do poduszki książki bez autora.Życie ludzkie jest jak gra w kości. Jeśli nam się nie dostała do rąk ta kość, której chcemy, trzeba się starać jak najlepiej wyzyskać tę, która nam była przez los sądzoną.pragnęła tak nag­le przes­tać istnieć nic już nie było ważne żad­na chwila żaden czas stra­ciła swą miłość choć była obok stra­ciła przy­jaciela choć był dwa kro­ki od niej poróżniły ich wspólne i włas­ne uczucia a w jej głowie była jed­na myśl miłość nie jest war­ta zap­rzes­ta­nia praw­dzi­wej przyjazni Życie ludzkie jest jak gra w kości. Jeśli nam się nie dostała do rąk ta kość, którą chcemy, trzeba się starać jak najlepiej wyzyskać tę, która nam była sądzona przez los.