Cóż ko­mu z te­go, że zjadł wszys­tkie ro­zumy, jeśli nie ma własnego.


cóż-ko­mu-z te­go-że zjadł-wszys­tkie-ro­zumy-śli-nie  własnego
sokratescóżko­muz te­goże zjadłwszys­tkiero­zumyjeślinie ma własnegocóż ko­muko­mu z te­goże zjadł wszys­tkiewszys­tkie ro­zumyjeśli nie ma własnegocóż ko­mu z te­goże zjadł wszys­tkie ro­zumy

Jeśli od­da­my życiu wszys­tkie swo­je siły, cóż nam zos­ta­nie dla te­go co szlachet­niej­sze, lepsze? Mo­je ser­ca od ja­kiegś cza­su zacho­wuje sie jak­by poz­ja­dało wszys­tkie ro­zumy, szko­da, że nie do­ciera do Niego,że tak nap­rawde pos­tra­dało zmysły...Spójrz na te­go gościa z In­diany. Za­mor­do­wał 12 osób, roz­człon­ko­wał je i wszys­tkie zjadł - to się do­piero na­zywa al­terna­tyw­ny styl życia.Bóg jest wszys­tki­mi rzecza­mi, wy­pełnia wszys­tkie rzeczy i w nim wszys­tkie rzeczy się zawierają. Na pod­sta­wie: Księga Uran­tii, 11:8.1 `Spa­lone wszys­tkie zdjęcia, kwiaty, wspom­nienie.. i mam nadzieje, że wszys­tkie mos­ty ! `Wszys­tkie mo­je łzy noszą Two­je imię.. a wszys­tkie prag­nienia cze­kają spełnienia.