Cóż, wiodło cię zno­wu na morze? – można by za­dać py­tanie. Nie wiem, co na nie od­po­wie­dzieć. Py­taj­cie tak sa­mo muchy, dlacze­go brzęczy i la­ta. Py­taj­cie tak sa­mo zwie­rza, dlacze­go kąsa i dra­pie. Py­taj­cie ry­by i pta­ka. I og­nia, dlacze­go płonie. I wo­dy, dlacze­go płynie. Ta­ka na­tura jest rzeczy. Żeg­larza ciągnie na morze.


cóż-wiodło-ę-zno­wu-na morze- można-by za­dać-py­tanie-nie wiem-co na nie od­po­wie­dzieć-py­taj­cie tak-­mo-muchy
d » daniel defoe » przypadki robinsona crusoecóżwiodłocięzno­wuna morze– możnaby za­daćpy­tanienie wiemco na nie od­po­wie­dziećpy­taj­cie taksa­momuchydlacze­gobrzęczyi la­tazwie­rzakąsai dra­piepy­taj­cie ry­byi pta­kai og­niapłoniei wo­dypłynieta­ka na­turajest rzeczyeg­larza ciągniena morzewiodło cięcię zno­wuzno­wu na morze– można by za­daćby za­dać py­taniepy­taj­cie tak sa­mosa­mo muchydlacze­go brzęczybrzęczy i la­tapy­taj­cie tak sa­mosa­mo zwie­rzadlacze­go kąsakąsa i dra­piepy­taj­cie ry­by i pta­kadlacze­go płoniedlacze­go płynieta­ka na­tura jest rzeczyŻeg­larza ciągnie na morzewiodło cię zno­wucię zno­wu na morze– można by za­dać py­taniepy­taj­cie tak sa­mo muchydlacze­go brzęczy i la­tapy­taj­cie tak sa­mo zwie­rzadlacze­go kąsa i dra­pie

Dlacze­go jes­teś tak da­leko wte­dy gdy tak bar­dzo Cię pot­rze­buję blis­ko? Dlacze­go Cię nie ma gdy pot­rze­buję Two­jej obec­ności? Dlaczego...? Nig­dy Cię nie miałam, więc dlacze­go czuję, że Cię tracę ? Idę przed siebie, ciągle mam Cię w głowie Czuję Twój za­pach, od­wra­cam się, Ciebie nie ma. Czyżby to mo­ja wyob­raźnia płatała figle? Czuję w so­bie motyle, Lecz prze­cież Ciebie nie ma.. Czuję Cię w sercu. Pot­ra­fię uj­rzeć Two­je oczy i usta, Twój uśmiech W głębi wyobraźni... Dlacze­go mnie nie dotkniesz? Dlacze­go wciąż Cię nie ma? Jeszcze wciąż mam nadzieję Lecz po­woli umieram..Ra­no leżałem w wan­nie i zas­ta­nawiałem się nad tym, dlacze­go mo­je życie jest tak niesa­mowi­cie przy­jem­ne. I doszedłem do wnios­ku, że jest tak dob­rze, bo ro­bię rzeczy niemożliwe.Czy to przy­jaźń?? dlacze­go tak trud­no mi od­po­wie­dzieć na to py­tanie... Kiedy znów sa­ma pozostane...Ile razy mam cie od­rzu­cać bys mnie zobaczył jak długo mam myśleć, że jes­tem niczy żeby się o tym przekonać dlacze­go tak moc­no cie kocham ? kocham kocham kocham ...mame ...tate ...brata te miłości mam w sercu jes­teś miłością mo­jego życia kocham cię ser­cem i palcem kocham no­sem i ustami kocham, uwielbiam utożsa­miam cię z bogiem ta ilość ogar­nia mnie całą i śnie i tęsknie i płacze a ty mnie nie znasz