Cóż z tego, że pobrali się z rozsądku, skoro musieli się rozejść z miłości.


cóż-z-tego-że-pobrali-ę-z-rozsądku-skoro-musieli-ę-rozejść-z-miłoś
jerzy bilewiczcóżtegożepobralisięrozsądkuskoromusielirozejśćmiłościz tegoże pobralipobrali sięz rozsądkuskoro musielimusieli sięsię rozejśćrozejść zz miłościcóż z tegoże pobrali siępobrali się zsię z rozsądkuskoro musieli sięmusieli się rozejśćsię rozejść zrozejść z miłościże pobrali się zpobrali się z rozsądkuskoro musieli się rozejśćmusieli się rozejść zsię rozejść z miłościże pobrali się z rozsądkuskoro musieli się rozejść zmusieli się rozejść z miłości

Dobrym opanowaniem sztuki miłości legitymują się na ogół podrywacze i żigolacy. Ci przyzwoici powinni się od nich uczyć, a skoro tego nie robią, są bandą kretynów.Wierzysz w potęgę miłości, napełnia cię ona do tego stopnia, że nie zostawia miejsca na pytania. I dobrze tak jest. Bo skoro dopuścisz się jednego pytania, jednej wątpliwości, pustka zacznie wkradać się do twojego serca.I na cóż nam się przyda, że będziemy mieli kiedyś majątek, skoro posiądziemy go wówczas, gdy miną najpiękniejsze lata.Szczęście pozostaje w stosunku prostym do tego, co daje się w swojej miłości, nie zaś do tego, co się w miłości odbiera.Człowiek szlachetny nie zna trosk ni lęku. O cóż się bowiem może troszczyć i czego ma się lękać, skoro w sobie żadnych ułomności nie znalazł?Nikomu z nas życie, zdaje się, bardzo łatwo nie idzie, ale cóż robić, trzeba mieć odwagę i głównie wiarę w siebie, w to, że się jest do czegoś zdolnym i że do tego czegoś dojść potrzeba. A czasem wszystko się pokieruje dobrze, wtedy kiedy najmniej się człowiek tego spodziewa.